Największa maczeta w Zonie
Każdy, kto spotkał kiedykolwiek Gleba, zapytany, co zapamiętał na jego temat, odpowie coś w stylu: "ma zajebiście wielką maczetę!", albo "ten jego wielgachny tasak!". Gleb jest dumny ze swojego "nożyka", jak pieszczotliwe nazywa metrowej długości maczetę zdolną odrąbać człowiekowi rękę. Gleb codziennie poświęca czas na ostrzenie i konserwowanie swojej ulubionej broni. Chętnie też pokazuje innym jak nią wymachuje, oraz prezentuje jej ostrość tnąc tusze zwierzęce.
Włóczykij
Gleb nie ma jednego miejsca, w którym żyje. Włóczy się po całej Zonie od obozowiska do obozowiska, a czasem rozbija swój namiot gdzieś na bezludziu w dziczy. Z tego powodu nigdy nie wiadomo, gdzie dokładnie jest i jeśli go poszukujesz, to może Ci zająć wiele dni samo dowiedzenie się, gdzie można go znaleźć.
Wykończę wszystkie mutanty!
Gdziekolwiek zawita w swej wędrówce po Strefie, rozkłada namiot trapera, po czym rusza na wielodniowe łowy. Poluje w okolicy na wszelkiego rodzaju zmutowane stworzenia likwidując je bezlitośnie. Zwłoki upolowanych stworów znosi do swego obozowiska, gdzie potem zajmuje się ich patroszeniem, wyprawianiem skór, pieczeniem ich mięsa i obróbką pozyskanych kości, kłów, pazurów, rogów i innych części ich trucheł. Gleb jest niestrudzonym myśliwym i zawsze ma na sprzedaż skóry czy futra zwierząt Zony. Najczęściej wszystko, co pozyska sprzedaje po niewielkiej ceni lokalnemu handlarzowi, bo nie chce mu się targać ze sobą dodatkowego ciężaru. Dla siebie zachowuje tylko najcenniejsze trofea, albo te, na które dostał od kogoś konkretne zlecenie.