Nie wiem na pewno, skąd wzięła się nazwa tych anomalii, ale słyszałem dwie hipotezy. Jeden koleś przekonywał mnie, że żur jest kwaśny, a tutaj pełno jest tych kwasowych kałuż. Niezbyt mnie to przekonuje. Drugie wyjaśnienie to trochę czarny humor. Goście z Powinności wymyślili sobie, że kawałki Stalkerów, którzy wpadli do tych anomalii, pływają tam nadal zupełnie, jak kawałki kiełbasy w żurze. Dość straszne, ale ma sens. Na szczęście jeśli jesteś dostatecznie ostrożny i masz dobra maskę filtracyjna i osłonę oczu, to masz szansę przejść przez to pole anomalii o ile nie wdepniesz w żadna z toksycznych kałuż.