Cóż, trzeba przyznać jedno – dzieciaki Apolla mocno dostały po dumie. Tylko aresiątka wypadły gorzej w ich własnym konkursie muzycznym. Co prawda zakończenie było z wielkim hukiem, ale zdecydowanie nie takim, jakiego dzieci Lestera mogłyby się spodziewać. To było dzieło czystego przypadku, choć niektórzy twierdzą, że wrodzonej zołzowatości Hery, ale tym razem ona nie miała nic do powiedzenie (serio, możecie mi uwierzyć), ponieważ to młody Cuinn Connor miał pewien... hmmm,  w y p a d e k.