1. Notes

Pamiętnik Ofelii Łabęckiej

ORYGINALNY PLIK


Albert zdradził. Ból pomaga. Na początku wystarczyło przypadkowe ukłucie albo oparzenie się woskiem. Z każdym dniem jest gorzej i potrzebuję coraz więcej żeby chociaż na chwilę pomyśleć. Czas sączy się przez palce szybciej niż skażona krew. Nawet heksy Hildegardy z Bingen przestają nadążać za ilością ran. Będę musiała zacząć krzywdzić dziewczynki. Spisuję wszystko. Albert cię zdradził. Coraz trudniej mi zapamiętać co miałam
zrobić. Wszystko zapisać. Wszystko tutaj. Tylko Grymuar Sabatu jest bezpieczny, tylko krew Kościeja go otworzy. Albert może wylać na niego nawet całego cielaka. Nie kocham Alberta. Vinculum. Więź krwi. Myślałyśmy, że jesteśmy sprytne. Że o magii krwii wiemy wszystko. Cały nasz sabat. Albert jest młodym wąpierzem i jeszcze słabszym magiem. Nie doceniłyśmy ich.
Alberta. Cały nasz sabat. Drażniłyśmy niedźwiadka, a nie zauważyłyśmy niedźwiedzicy która za nim stała. Może nawet była kiedyś jedną z nas. Jest starsza niż Agata. Starsza niż zagajnik Trójjedynych. Może nawet tak stara jak sam Król Liczy. Może nawet to ta Jagna, którą matki straszyły dzieci.
Weszłam między legendy i teraz będę przestrogą dla niegrzecznych dzieci. Albert nas zdradził. Jego krew jest rzadka, ale domieszał jej. Gdy rytuał dobiegał końca, wszystkie już byłyśmy jego. Jej. Ale ja go nie kocham. Większość z nas zginęła pożarta przez Otchłań. Ziemia dookoła dworku rozwarła się i pochłonęła nas razem z całym gajem. Nawet Jagna była przerażona, choć nie sądziłam że to możliwe. A ja jej nie kocham. Królowa Pająków przybyła. Najwyższa służka Tkaczki, ta która własnoręcznie oddzieliła światło od ciemności. Matka Atropos i jej sióstr. Ciemność, Która Płonie. Światło, Które Mrozi. Jej też nie kocham. A ona nie kocha nas. Myślałyśmy, że ofiara będąca ghulem zdoła ją spętać. Wszyscy się myliliśmy. Rozcięła Vinculum jakby to był czerwony sznureczek. A potem zaczęła rozinać tez z nas,
których nie zabrała otchłań. Wszystko. Ciało, krew, kość, heksy, zaklęcia, wzorce. Trójjedyni, ona cięła wzorce. Jagna ją odesłała prawie natychmiast, ale dużo ją to kosztowało. Prawdopodobnie teraz śpi gdzieś pod Kijowem, liże rany. Nie kocham jej. Nie wiem, czemu akurat ja ocalałam. Może dlatego, że pełniłam funkcję
służki Tkaczki podczas rytuału? Ciężko mi uwierzyć, że sam symbol namalowany na sercu miałby sprawić że mnie oszczędziła, ale Przedwieczni nigdy nie byli łatwi do zrozumienia. Zaklęłam resztkę krwi Trygława w bursztynie i ukryłam wraz z pozostałymi kamieniami. Może udałoby się ją przyzwać ponownie. Minimum trzy osoby, trzy kapłanki Trójjedyn
ych. Ale ja jestem sama. Tylko ja, Albert i Henryk. Nie kocham ich. Oryginalna inkantacja została pogrzebana gdzieś pod dworkiem. Odtwarzam z pamięci. 

TRIESTIN CELESTINE YKSI KOLMESTA SUURESTA HENGESTÄ
SEN TEHTÄVÄN USKOTTIIN
OLEVAN JÄRJESTYS WYLDIN
LUOMUKSISTA ANTAMALLA HEIDÄT
NIIDEN MUODOSTAMAAN JA TOIMIMAAN OLEMASSAOLON AJAN
ENNEN KUIN TUHOSI HEIDÄT
JA SÄILYTTI TASAPAINON
LUOMISEN JA TUHOAMISEN VÄLILLÄ
IÄ IÄ IÄ

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.