1. Locations

Archipelag Shania

Większość wysp archipelagu Shania - czy  też Wolności, jak wolą jego mieszkańcy -  lewituje na granicy wody, aż do momentu odpływu. Wtedy widać, że tylko największe łączą się skalnymi grzebieniami  z morskim dnem, reszta unosi się nieruchomo w powietrzu, połączona skomplikowaną siatką mostów, mostków i kładek,  ze zwisającymi pionowo w dół wąsami  sznurów cumowniczych, utrzymujących  w pobliżu wciąż unoszące się na wodzie  rybackie łodzie. Podobno patrząc w dół  w spokojne księżycowe noce, można dostrzec spoczywające na morskim dnie gigantyczne szkielety chimer i blask ukrytych wśród kości kryształów, które wabią  swoim zwodniczym pięknem nocnych  poławiaczy pereł.

Największa wyspa archipelagu Shania to  Vajehna, siedziba klanów ay Vajehna i ay Dishna. Tu znajdują się główne miasta  i świątynie oraz twierdza władców wyspy, Ah-Rayi i Ah-Raya - kobiety i mężczyzny wybieranych przez głowy Klanów. Władcy zawsze pochodzą różnych  Klanów, przez co często dochodzi na Archipelagu do wewnętrznych wojen i politycznych morderstw.

Chociaż Archipelag to jedna prowincja,  dzieli się na mniejsze rejony zarządzane przez bardzo samodzielne klany, które  cały czas starają się wybić ponad inne. Na  domiar złego mieszkańcy wysp, niechętni  podporządkowaniu się władzy innych Klanów, wpadli w sidła dwóch zakonów, które  decydują o polityce Archipelagu.

Po pierwsze Biali Kapłani wędrują pomiędzy siedzibami Klanów, oficjalnie pilnując  pokoju, w rzeczywistości dbając, by żaden Klan nie wybił się ponad inne, ale  też, by władza Ah-Rayi i Ah-Raya nie stała  się zbyt duża.

Po drugie Archipelag rozbity na ziemie  wielu Klanów to Archipelag, który nie ma  wspólnej polityki handlowej. I tu w grę  wchodzi sojusz, jaki Biały Zakon zawarł na  wyspach ze Złotym, w tej chwili głównym  beneficjentem obfitości otaczających archipelag wód. Wyspy, choć piękne i malownicze, nie należą do żyznych. Ryby, kraby,  małże i ośmiornice - oraz oczywiście perły  - oto bogactwo mieszkańców archipelagu,  które w tej chwili skupują statki pod złotą  banderą, dyktując ceny konkurującym ze  sobą dostawcom.

Rozgoszczone na archipelagu zakony najwyraźniej zapomniały, że miejscowi rybacy to ludzie przyzwyczajeni do walki  o swoje. Podobno nocami w lasach Vajehny  spotykają się grododzierżcy największych osad, gotowi odrzucić interesy Klanów,  by najpierw pokonać najeźdźców. Co będzie pierwsze - czy Biały Zakon wywoła wojnę domową, by pokrzyżować plany  buntowników? A może buntownicy zmuszą Klany, by się zjednoczyły? Czy na wyspy wróci władza Cesarstwa? A może ktoś  w imię walki z Imperium zdecyduje się sięgnąć po spoczywające wśród potwornych  kości kryształy i ściągnąć prawdziwych  przeciwników dla Smoczych Jeźdźców?

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.