Jest rok 10166, dziesiąty rok panowania Padyszacha Imperatora Shaddama IV z dynastii Corrino. Imperium zdaje się być u szczytu swej potęgi i dobrobytu, a ludzie niezmordowanie rozszerzają swe panowanie nad Znanym Wszechświatem kolonizując kolejne światy w imię Imperatora.
Jednym z takich światów jest dzika planeta Antreb krążąca wokół gwiazdy Hermes, odkryta co prawda już w roku 10101, lecz do niedawna pozostawiona samej sobie, poza zainteresowaniem Landsraadu i Imperialnego Dworu. Przez blisko 50 lat Antreb była celem dla banitów, zbiegów i przestępców, którzy nielegalnie osiedlali się na nowym świecie.
Dopiero ustanowienie w 10140 roku przez Gildię Kosmiczną nowego szlaku handlowego przebiegającego nieopodal systemu Hermes otworzyło dla Imperium drzwi do rozpoczęcia prawdziwej kolonizacji Antreb. W roku 10141 Imperator wybrał dwa, pomniejsze rody: Unknown oraz Unknown i obdarzył je przywilejem zaprowadzenia cywilizacji na nowej planecie.
Wiele było niezadowolonych głosów w Landsraadzie jak i poza nim. Sugerowano, że pomniejsze rody nie podołają tak wymagającej misji, że przywilej ucywilizowania nowego świata należał się jednemu z Wielkich Rodów. Niektórzy wskazywali w tej roli nawet samych Atrydów. Jednakże słowo Imperatora jest prawem, a wszystkie planety znanego świata należą do niego, więc wyznaczeni do tego, ambitnego zadania, rozpoczęli jego realizację z pomocą Gildii Kosmicznej.
Początkowo wydawało się, że kolonizacja będzie sukcesem. Liniowce i frachtowce Gildii dostarczały na Antreb kolejne rzuty osadników, materiałów budowlanych i maszyn przemysłowych, a wywoziły z niej nowe surowce naturalne, a nawet pierwsze, przetworzone produkty. Znakomite drewno monumentalnych drzew rosnących w strefie umiarkowanego klimatu Antreb zaczęło pojawiać się (na razie w niewielkiej ilości) w całej Galaktyce, trafiając na wyposażenie pałaców możnych i bogaczy. W jego ślad miały pójść też inne wytwory młodego, antrebskiego przemysłu.
Wtedy nastąpiła nieoczekiwana katastrofa. Nikt nie wie, który z rodów kolonizatorskich uderzył pierwszy, za to wszyscy w Imperium wiedzą już, że pierwszy raz od dziesiątek lat złamano postanowienia Wielkiej Konwencji. Nie ma pewności, czy pierwsza eksplozja, która zmiotła z powierzchni Antreb jeden z pałaców rodu Hiroshi była uderzeniem bronią atomową, czy eksplozją pseudo-atomową będąca rezultatem trafienia rusznicą laserową w tarczę. Gdy to się stało, zaatakowani odpowiedzieli z całą mocą i użyli broni atomowej. W kilka tygodni obie imperialne kolonie na Antreb zmieniły się w radioaktywne gruzowiska.
Reakcja Imperatora i Landsraadu mogła być tylko jedna: karą za złamanie Wielkiej Konwencji jest zagłada lub banicja. Imperialni Sardaukarzy spadli zarówno na rodzime planety obu rodów, jak i wyruszyli na Antreb. Razem z nimi poleciał także, Unknown, zaufany człowiek Imperatora, którego rolą jest zbadać przebieg konfliktu i ustalić, jak doszło do tej strasznej katastrofy. Artuard jest także Sędzią Zmiany, który ma zadbać o to, aby kolejni kolonizatorzy, którzy zostali wyznaczeni na posprzątanie bałaganu po poprzednikach, objęli władztwo nad Antreb w sposób należyty.
W tym miejscu do całej historii wkraczacie Wy, drodzy gracze. To wasz ród Unknown otrzymał przywilej objęcia Antreb we władanie. Jest to niełatwa misja, zważywszy na sytuację na planecie, oraz napiętą atmosferę polityczną wokół niej, ale jednocześnie jest to też ogromna szansa dla Was, abyście zwiększyli prestiż, pozycję polityczną, bogactwo i potęgę ekonomiczną waszego rodu.
Jednakże szansa ta wiąże się także z wielkimi wyzwaniami i ryzykiem. Chciwy zarząd CHOAM będzie Was bezlitośnie rozliczał z ekspediowanych z planety surowców i innych produktów oczekując, że przynoszone przez Was zyski nie będą spadały poniżej pewnego, bardzo wygórowanego poziomu. Imperator oczekuje, że zaprowadzicie na Antreb wreszcie ład, bezpieczeństwo i cywilizację. Landsraad będzie się Wam bardzo starannie przyglądał, bo jest wiele innych rodów, które uważają, że to im należy się bardziej przywilej czerpania zysków z Antreb. Wreszcie, wrogowie waszego Rodu dołożą na pewno wszelkich starań, aby szkodzić waszej kolonii i sabotować jej rozwój, aby wasze przedsięwzięcie również zakończyło się porażką, sprowadzając na Was gniew Imperatora, CHOAM, Gildii Kosmicznej i Landsraadu...
O tym, czy podołacie tej odpowiedzialności i zyskacie nieśmiertelną sławę, wpływy i bogactwo jako Ci, którzy ujarzmili nową planetę w imię Imperatora, przekonamy się w trakcie gry...