#11. Sobota, 14.01.2034
Good Morning Seattle!
with CityToday
Kryzysowe Wydanie Specjalne! Łączymy siły ze służbami miejskimi, wojskowymi ratownikami, grupami wolontariuszy i wszystkimi walczącymi z żywiołem, przekazując kluczowe informacje!
Krótko po północy do Strefy dotarł niesławny już tajfun DR44. W dwie godziny na miasto spadło więcej deszczu niż przez ubiegłe dwa lata a gwałtowne uderzenia wiatru spowodowały zniszczenia sięgające od wybrzeża po same ekrany klimatyczne. Epicentrum kataklizmu przeszło przez Oregon, znacznie bardziej na północ niż prognozowano.
Sytuacja jest trudna w prawie wszystkich sektorach Strefy - krytyczna w przybrzeżnych dzielnicach na południe od wyspy Bainbridge. W nocy, cofający się pod naporem wichury poziom wody w cieśninie podniósł się o prawie 5 stóp, w niektórych miejscach fale wdarły się na ląd na kilkaset metrów. Zalane stoją zakłady na Vashon i Maury Islands; trwa walka o ocalenie portów Federal i Tacoma. Południowy Zachodni Brzeg zamienił się w chaotyczną lagunę niewielkich wysepek, dachów ocalałych budynków i rzeczy porwanych przez żywioł. Lepiej sprawy się mają w położonych na wzgórzach wschodnich dzielnicach, jednak i tam gwałtowność opadów spowodowała liczne zalania i podtopienia: pod wodą jest duża część sieci metra oraz wiele podziemnych arterii i węzłów komunikacji kołowej. W pasie doliny Everett - Canyon City ulice zmieniły się w rwącą rzekę której nurt potrafił obalać ściany domów i porywać samochody, niosąc zanieczyszczenia do jeziora Washingtona. W mniejszym stopniu ucierpiały dzielnice Południa Pasa i Renton-Kent gdzie, podobnie jak w centrum, zadziałał zbudowany jeszcze przed wojną system przeciwpowodziowy.
Funkcjonują, choć nie bez trudności elektrownie i szpitale. Niezliczone awarie infrastruktury teleinformatycznej powodują, że sieć jest poważnie przeciążona co utrudnia koordynację akcji ratunkowych. Gubernator Lexington apeluje o używanie cyberspejsu wyłącznie w uzasadnionych przypadkach. Poniżej podajemy numery telefoniczne do lokalnych centrów zarządzania kryzysowego.
Mimo, że najgorsze już za nami, ulewne deszcze i chwilowe, silne podmuchy wiatru utrzymają się jeszcze przez kilka dni. Tło w normie.