- Występ: Wesoła muzyka dobiega z cyrkowego namiotu, rozbitego gdzieś przy wielkim mieście. Tłum ludzi szuka miejsca, aby obejrzeć przedstawienie, w końcu trupa Ekstrawaganckiego Maestro Connely'ego nie przyjeżdża zbyt często, a każdy występ to prawdziwa magia. W wysokim namiocie zbudowano most linowy i całą serię trapezów dla akrobatów. Wąsaty mężczyzna zagrzmiał na środku: powitajcie gromkimi brawami jednego z naszych najśmielszych, najodważniejszych, najmniej poobijanych akrobatów: Wukong! Ale zaraz - udawane zdziwienie - wygląda na to, że Wukong ma kłopoty!
Na górze, na drewnianej platformie znajduje się lekko odziany tengu, a naprzeciw niego stoi młody chłopak, bardzo wyrośnięty jak na swój wiek.
- Pospiesz się i zaczynaj, ludzie patrzą! Wukong machnął długą drewnianą laską, na co jego towarzysz złapał za nieprawdziwy miecz.
- Dlaczego zawsze to Ty musisz być w centrum? Connely cię uwielbia, a jedyne co robisz, to rzucasz się z wysokości!
- E-e. Pamiętaj o nożach, połykaniu ognia, ujeżdżaniu sowoniedźwiedzi i żonglowaniu. Na górze rozpoczęła się udawana walka. Chłopak coraz bardziej spycha tengu na skraj deski.
- Nikogo nie interesuje żonglerka w tych czasach. Jak mam się wybić, skoro zbierasz wszystkie laury? Po czym uderzył trochę za mocno, aż Wukong stracił równowagę, ale tylko zakrakał prześmiewczo.
- Pamiętaj, młody Oberonie. Sztuką jest poprawnie upaść. - i spadł, a publiczność wydała z siebie ryk zachwytu, kiedy Wukong bez żadnej szkody opadł na ziemię, robiąc kilka fikołków.
Były cyrkowiec i włóczykij, Wukong to zwinny tengu, któremu bardziej zależy na akrobatycznych manewrach w walce niż zakończeniu jej szybko. Pojawił się podczas badania Szumiąca Altana, gdzie przecenił swoje możliwości i został pojmany przez rodzeństwo magów (jednak nie na długo).