Woal znany był niejakiemu Xovusowi, beholderowi z okolic Żelaznych Czeluści.
Jest to miejsce otaczające wymiar żywych i stanowiące poczekalnię dla dusz, gdzie mogą spędzić od kilku minut do kilku mileniów. Samo miejsce stworzyły nieznany bóg, prawdopodobnie jakiś sługa Pharasmy, pozostawiając po sobie jedynie strażników - Spektrum.
Zadaniem Spektrum jest zbieranie informacji na temat zmarłych i przesyłanie ich bezpośrednio do Pharasmy lub jej córek.
Dostanie się do Woalu w żywej formie jest praktycznie niemożliwe - warunki są zabójcze dla żywych istot. Nie wiadomo, czym dokładnie jest Spektrum, ale wydają się być skupieni tylko na katalogowaniu wspomnień i obronie Woalu przed atakami.
Na przestrzeni dziejów wielu próbowało stworzyć zabezpieczenia, aby przemierzać Woal. Jednym z takim zabezpieczeń ma być odpowiednio dopasowany lokalizator, który w krytycznej sytuacji ściągnie odwiedzającego z powrotem, ale z racji trudności w wykonaniu i kosztów, takie przedmioty są bardzo rzadkie.
Pojedynczy raport Ukrytego Tytusa, będącego częścią sekretnej frakcji Mistyków Kamieni (sprzed około 600 lat) wspomina, że Mędrcy Penumbrii rozpoczęli wędrówki do Woalu w celach naukowych.