1. Journals

032. Starzy znajomi, nowe twarze

July 2, 2021

Asim opuszcza grupę, aby zanieść wieści do Mestar. Zabiera ze sobą artefakt, w nadziei że kapłani z Wszechwieży będą w stanie lepiej go zbadać.

Grupa dociera do kryjówki Mosiężnego Słońca. Rozpoczyna się proces reinkarnacji czarodzieja. Po długich ośmiu godzinach, Albert wychodzi żywy, ale zmieniony - od teraz jest goblinem. Po długich rozmowach z Sha i z Norą, trio decyduje się kontynuować swoją podróż, zgodnie z obietnicą daną Disigowi Kamiennej Stopie.

Jon oferuje pomoc od złapanego niedawno nieznajomego. Mężczyzna o wielkiej sile i przyjaznym (choć niecierpliwym) usposobieniu wyrusza z kryjówki razem z resztą. Nosi imię "Gilgamesh".

Niedługo po wyruszeniu, grupa znajduje samotny namiot ze znajomą postacią - widzący Abel rozbił się na trasie Wspólnoty i raczej nie jest to przypadek. Felianem targają złe sny, w których widzi 7 twarzy, ale tylko jedna z nich jest wyraźna, w drewnianej koronie i z kolorowymi oczami. Widzi też żółto-czerwonych morderców z oczami na rękach, którzy zabijają jego plemię. W tym też celu Tashik ruszył między Królewskie Wzgórza by porozmawiać z najstarszą felianką, a Abel podążył za znakami tutaj. Starzec pokazuje Norze wizję, tak jak uprzednio Albertowi - grupa marynarzy otwiera świątynię, z której zgarniają kolorowe kamienie i pudełko z napisem "drewniany klucz dla okrutnika". Jakiś czas później Nazir Ado odkrywa skarby z Czerwonego Albatrosa, choć nie wiadomo, kiedy to nastąpiło. Abel pokazuje też rzecz, którą znalazł w tym miejscu: świeży kamień graniczny. Albert korzysta ze swojej wiedzy, by zabrać przedmiot, a ten przemawia, twierdząc, że znał kogoś o tym imieniu. Wygląda na to, że dusza zmarłego Onara nie zaznała spokoju i jakimś cudem powróciła w formie kamienia.

Wkrótce potem grupa dociera do Wyjącej Doliny. Patrol krasnoludów o pomalowanych twarzach ciemięży samotnego giganta, który kopie dla nich glinę z pobliskiego jeziora. Drużyna prędko rozprawia się z krasnoludami, odkrywając, że nikt nie jest mile widziany w Dolinie, a same krasnoludy służą jakiemuś "Architektowi". Gigant Mot zostaje uwolniony, opowiadając o zniewoleniu jego braci, jak również licznych innych bestii i mieszkańców Doliny. Pojawia się też czerwony smok, patrolujący niebo, Zurden. Nie ma żadnej bezpiecznej drogi do Piaskowych Hal, ale drużyna decyduje się popłynąć rzeką, prosto do głębin krasnoludzkiego miasta.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.