1. Journals

034. Pomiędzy rurą a halabardą

September 29, 2021

9e6c26cf2e7d95b97deac70bb8b4d152.jpg

NPC i organizacje: krasnoludy z Wyjącej Doliny, 
Lokacje:
krasnoludzka przetwórnia
Ważniejsze przedmioty: Enchantment Stone (Fire)

Po odpoczynku, drużyna rusza dalej na północ, zgodnie z biegiem rzeki. O ile pierwszy dzień jest spokojny, tak noc przynosi kolejne nieprzyjemne sny Albertowi, związane z Erendelem. Drugiego dnia udaje się dotrzeć do krasnoludzkiej przetwórni. Ukrywa się tutaj grupka gigantów, którzy zbiegli z budynku i oczekują swojego kompana. Ci giganci są jednak inni od poznanego wcześniej Mot i atakują drużynę, opacznie biorąc ją za krasnoludy. Jednego udaje się pojmać, ale jego informacje są dość skromne - kilku krasnoludów i metalowych konstruktów rezyduje w budynku i przetwarzają jakiś kwas. Gigant zostaje potem zabity. W małym budynku znajduje się wodny napęd oraz przejście serwisowe do drugiej budowli, a na rurach na zewnątrz czai się czarny śluz, którego udaje się wymanewrować.

W środku krasnoludzki inżynier i grupa nakręcanych konstruktów pilnuje przybytku. Gilgamesh zostaje wykryty i rozpoczyna się starcie. Inżynier korzysta z eksperymentalnej broni, miotającej pioruny, a konstrukty próbują łapać i powalać przeciwników, ale ostatecznie drużyna jest górą. Sam prototyp nie został uznany przez Gildię Architektów, a dodatkowo udaje się dowiedzieć, że niejaka Lauria Dustfall do tej gildii należała. Po chwili odpoczynku, drużyna otwiera dalsze przejście, ale w drugim pomieszczeniu znajduje się zniewolony gigant i grupka krasnoludów.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.