Decydujecie się odwiedzić Wybrzeże Grozy z trzech powodów: po pierwsze to tutaj udał się Tyberiusz, który szukał informacji o zniszczeniu kamieni, po drugie występuje tutaj aktywność nieumarłych co zaczęło przeszkadzać Pharasmie, a po trzecie krasnoludzki mechanizm wskazał Wybrzeże Grozy jako jedno z miejsc, choć jego cel pozostaje nieznany.
Na miejscu poznaliście część historii konfliktu między Mezarczykami a pustynnymi gigantami, którzy rządzili w Spiralnym Mieście. Ich magia pozwalała utrzymać duszę krótko po śmierci, a Mezarczycy pragnęli rozwinąć tą technologię i zdobyli miasto. Jeden z nich, Gidarhan, wszedł w posiadanie mrocznego zwoju związanego z nekromancją. Obecnie jest liszem, ale jest zamknięty w centralnym mieście.
Za pomocą informacji z kilku lokacji Wybrzeża, znajdujecie sposób na ominięcie barier, ale podczas starcia z Gidarhanem ginie Albert. Po przegrupowaniu wracacie do miasta, gdzie były uczeń Gidarhana, nieumarły Radhin, opowiada o Grobowym Wietrze. Anomalia została stworzona w nadziei na spętanie Gidarhana w mieście, ale efektem ubocznym jest fala energii, która tworzy nieumarłych na Wybrzeżu. Zakończenie rytuałów jest proste, ale musi być wykonane przez żywego - pozytywna energia zawarta w Altanach Oświecenia nie pozwala nieumarłym zbliżać się do centrum rytuału. Wyłączenie rytuałów osłabi Gidarhana, ale jednocześnie go uwolni. Nie wiadomo, po jakim czasie lisz zorientuje się, że może opuścić miasto.
Ponadto w mieście pojawiły się daemony, zwabione wszechobecną śmiercią podczas batalii magów, która zdewastowała region. Daemony są tutaj uwięzione tak jak lisz i rezydują w jednej z Altan Oświecenia. Dowodzi nimi niejaki Rhaal. To właśnie tutaj zmierzacie, stając na progu budowli gigantów wkrótce po pokonaniu grupy głodnych daemonów.