Lawina szukający zemsty na smoku stracił życie wkrótce po przybyciu na wyspy.
Retrospekcje
- Atak smoka: Mężczyzna biegnie przez lesiste wzgórza. Jego ręce są pokrwawione od wspinaczki, gałęzie smagają go po twarzy. W końcu dociera do zabudowań. Kilka prowizorycznych magazynów i domków jest zniszczona, wyposażenie górnicze wala się po ziemi - kilofy, wózki, dłuta i hełmy. Jest wiele ofiar - niektórzy próbują wyczołgać się z tuneli w wielkiej górze, inni pomagają towarzyszom. Mężczyzna wbiega do jednego z tuneli, pomimo ostrzeżeń górników. Tutaj nie ma ocalałych. Mężczyzna nagle zatrzymuje się. Z zawalonego stropu, spomiędzy stosu kamieni i ziemi wystaje lekko pomarszczona ręka. Mężczyzna schylił się, podnosząc wysłużony kilof. Wtedy rozległ się dźwięk dzwonu z osady. Niebezpieczeństwo. Ale dźwięk zaczął się przybliżać, rozwiewając senne wspomnienie.