1. Characters

Constantin Dragomir Dimitrescu

Łowca Wampirów

Wygląd:

Constantin jest wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną. Ma kruczoczarne, długie, sięgające ramion włosy z przyciętą równo grzywką opadającą kosmykami nad gęste brwi. Oblicze smagłe, zdobne w bujny, czarny wąs zwieszający się ku dołowi, oraz równo przystrzyżony zarost. Orli nos i drapieżne, wiecznie czujne oczy dopełniają wyglądu mężczyzny. Po wydarzeniach na Wzgórzu Dnia Poprzedniego nosi na prawej ręce bransoletkę zaplecioną przez Shael Nollet, z piór czarnego pawia i jej włosów.

Najczęściej można go spotkać ubranego w czarne, skórzane bryczesy, sięgające kolan skórzane buty, białą bądź czerwoną koszule i skórzany kaftan. Dla dopełnienia całości zakłada czarny płaszcz z kapturem spięty stalową broszą oraz kapelusz z szerokim rondem. U jego lewego boku w czarnej stalowej pochwie ze srebrnymi okuciami wisi szabla, dzieło kowalskiego mistrza z rodzinnej miejscowości. Od czasu odwiedzin w Vallaki Constantin zaopatrzył się w dobrej jakości ubrania w rodowych barwach.

Historia:

Dzieciństwa Constantinowi mogła zazdrościć większość rówieśników. Wychowany na dworze rodu Dimitrescu jako jedyny spadkobierca rodowej fortuny miał zapewnione wszystko czego tylko mógł sobie zażyczyć. Na dwór jego ojca sprowadzani byli najlepsi nauczyciele, najlepsi trenerzy i zaspokajano wszystkie zachcianki młodego panicza. Odkąd pamiętał we wszystkim towarzyszyła mu najlepsza przyjaciółka, Elena. Dziewczyna pochodziła z równie wpływowego rodu Florea. Ojcowie młodych ludzi jeszcze przed ich narodzinami uzgodnili ich mariaż by wybić się jeszcze bardziej ponad okoliczne książęta, jednakże nic swoim dzieciom nie mówili. Mimo to dorastający razem Constantin i Elena wpierw zaprzyjaźnili się, następnie zakochali, by w wieku lat 16 wziąć ślub. Po trzech latach doczekali się pierwszego potomka, syna Dragosa, a dwa lata później bliźniaków Lazara i Casandry.

Rodzinna sielanka trwała, aż do trzydziestych czwartych urodzin mężczyzny. Teść Constantina zmarł dwa lata wcześniej, a jego ojciec ze względu na chorobę postanowił ustąpić z funkcji głowy rodziny. Noc objęcia rządów była czymś co zmieniło całkowicie życie księcia. Obudził się jak zwykle w małżeńskim łożu, Elena obrócona była do niego plecami. Kiedy nachylił się nad nią w pocałunku, który miał ją zbudzić dostrzegł, że kobieta ma rozorane gardło i nie wykazuje oznak życia. Przeciągły skowyt wydarł się z jego piersi i już po kilku chwilach do pomieszczenia wpadła służba. Pokojówka z niemym krzykiem niemal natychmiast uciekła z pokoju, a strażnicy po chwili wahania opuścili w jego kierunku halabardy. Zaskoczony mężczyzna zamarł w miejscu porażony jednocześnie smutkiem związanym ze śmiercią najbliższej mu osoby. Po jakimś czasie, który mógł wydawać się wiecznością do sypialni wkroczyła matka Constantina. Widząc całą scenę zbladła, lecz nakazała opuścić pomieszczenie strażnikom. Podeszła do swego syna, objęła go ramieniem i łamiącym się głosem opowiedziała mu nieznaną dotychczas historię.

Jego ojcem nie był Valentin Dimitrescu. W noc jego poczęcia matkę odwiedził tajemniczy przybysz. Ubrany w bogaty strój z powiewającą peleryną mężczyzna spotkał matkę Constantina gdy ta wracała z przejażdżki po lesie. Nieznającym sprzeciwu głosem oznajmił, że nie może dopuścić by dama sama wędrowała po lesie i koniecznie musi odprowadzić ją do domu. Kobieta chciała mu się sprzeciwić, ale coś w jego oczach, czerwonych jak krew, nie pozwalało jej odmówić. Nie wiedziała też kiedy zaprosiła nieznajomego do swojego domostwa, a dalej do komnat. Ostatnie co pamiętała to błysk wyjątkowo białych kłów. Rankiem mężczyzny nie było i nikt ze służby nie sprawiał wrażenia jakby ktoś taki tu się kiedykolwiek pojawił. Jednak ona wiedziała, że był. Zostawił jej pamiątkę w postaci dwóch nakłuć na szyi, które teraz są ledwie małymi bliznami. Długo szukała informacji na temat tego kim był ów mężczyzna, udało jej się tylko wywnioskować, że był on wampirem, a dziewięć miesięcy później na świat przyszedł Constantin.

Mężczyzna usłyszawszy te historię zerwał się z łóżka. Podszedł do stojącego w rogu pomieszczenia lustra. Dostrzegł w nim na szczęście swoje odbicie. Odbicie z zakrzepłą na brodzie i koszuli nocnej krwią, krwią Eleny. Upadłszy na kolana, złapał się za serce, ale tu ze zgrozą wyczuł, że to przestało bić. Spojrzał w kierunku swojej matki gdy ta podchodziła do niego.
„Synu, musisz odjechać” rzekła przez łzy. „Liczyłam, że klątwa Cię ominie i zaznasz szczęśliwego życia. Niestety stało się inaczej. Tutaj już zawsze będą tobą gardzić, a dzieci Cię znienawidzą. Odjedź stąd póki możesz. Zaopiekuje się Twoimi dziećmi tak jak zawsze opiekowałam się Tobą.” Constantin spojrzał na nią, zebrał resztki sił i podniósł się z ziemi.
„Matko, obiecuję Ci, że odtąd nie spocznę póki każda plugawa istota mroku nie zostanie zabita. Za Ciebie. Za…Elene. Za wszystko to co spotkało naszą rodzinę! Biorę bogów za świadków, że wypełnię przysięgę.” Wypowiedziawszy te słowa uścisnął matkę, zabrał sakwę złota i ruszył w świat by polować na nieumarłych w każdej postaci. Po jakimś czasie zauważył jednak, że jego ciało się nie starzeje oraz szybciej regeneruje rany, a wzrok pozwala mu przebijać ciemność. Korzystając z nowych zdolności i wiedzy oraz umiejętności zapewnionych przez rodzinę bardzo szybko stał się najbardziej zaciekłym pogromcom nieumarłych co przez następne trzysta dziewięćdziesiąt trzy lata pozwoliło rozsławić jego imię i oczyścić wiele siedlisk tych plugastw. Ostatecznie dotarł w końcu do Daggerford.