1. Races

Drowy

•─────⋅☾ ☽⋅─────•

Drowy zwane również kolokwialnie Mrocznymi Elfami, to jedna z kultur wśród Elfów która wyodrębniła się na tyle aby pozostać swoje rodzaju własną klasyfikacją. Trywialnie uznaje się ich za dobrych łotrów i szybkich skrytobójców. Stereotyp głosi, że są oni zarówno nieufni jak i nie warci zaufania.




Pochodzenie Drowów to kwestia sporna, nawet i w miejscu gdzie wersja wydarzeń powinna być spójna. W Panteonie Cesarskim mówi się, że gdy Bożki rozdzieliły się na Elfy i Wróżki, a Elfy zstąpiły z Baśniodziczy, z Corelarethrianem na czele, to jednakże pewna grupka, przeciwna mu i zazdrością rozzłoszczona się mu sprzeciwiła. Corelarethrian zesłał ich więc w Podziemia, zwane również jako Har'oloth, w ich mowie. Doliny do czeluści prowadzące jednak w pewnym momencie zalał ocean, a więc i populacja drowów odcięta została od świata nad powiechrznią. Tam więc i trwali w ciemności, aż stali się jej podobni. Dopóki to Cesarstwo nie ukazało im z powrotem światła słonecznego.


Drowy Cesarskie natomiast inną mają wizję wydarzeń. Otóż prawdą jest, według nich, że wstąpili oni do Har'oloth z góry, jednakże nie jako kara boska, lecz z własnej woli odkrycia nieznanego. To Corelarethrian i elfy z rodów szlacheckich zapomnieli o nich, zostawiając na pastwę losu aby Podziemia swym nowym domem uczynić. Tam jednakże porzuceni znaleźli sprzymierzeńców, od siedmiu Królów Krasnoludzkich otrzymując pomoc. Tak więc narodziła się do dzisiaj trwajaca silna więź pomiędzy jedną a drugą rasą podziemną.

W wierzeniach ludowych w T'antam, pochodzenie, jak i wygląd Drowów, których jest tam względnie niewiele, wyjaśniony został w inny sposób. Mówi się, że w czasach zamierzchłych gdy różnicy nie było między wschodem a zachodem pewien Król, a imię jego było Fjelljotun, zazdrosny był o sekrety jakie skrywał Zakon Srebrnej Nici przed jego majestatem. Tak więc w szale boskim zaatakował on klasztor a przez jego gniewem nie było jak się skryć. Obecni w nim mnisi jeli modlić się do Bogini Nocy, która to słysząc ich błagania o pomóc, spełniła je. Zmieniła ich ona tak aby pod osłoną nocy mogli się skryć i uciec przed rychłą śmiercią. Tak więc oszukali oni śmierć a nastepnie rozeszli po świecie, nosząc na sobie Znamie Nocy.


Wiele spekulacji powstało gdzież to ów mityczny Zakon Srebrnej Nici mógł się znajdować, jak i również wiele klasztorów zaprzysięgało się, że to właśnie na ich włościach ów cud się wydarzył. Niemożliwym jednak będzie dowieść, gdzie tak naprawdę działy się owe wydarzenia, jeśli w ogóle działy się na płaszczyźnie ludzkiej. Drowy natomiast w T'antam postrzegane są zarówno z pewnego rodzaju pietyzmem jak i oziębłością, wiadome jest wszak, że nie mają oni swojego miejsca na ziemii bowiem niebiosa otworzyły się dla nich tylko na moment. Niezależnie jednak jaką historia ich pochodzenia by nie była jedna rzecz ma się ku sobie. Drowy gdziekolwiek są przeklęte poczuciem nieprzynależności, miejsce ich jest gdzieś poza rzeczywistością w jakiej dane im było żyć. Być może to tylko o jeden więcej szablon w jaki zostały wpisane.

Sigmundus, Wierzenia na Pół-globie, 916r.




Drowy więc odznaczają się swoim wyglądem, dla jednych pięknym, dla innych niepokojącym. Skóra ich bywa we wszystkich odcieniach nocy, od jasnego błekitu brzasku aż po najgłębszy z granatów zmierzchu. Mitem jest, że włosy ich zawsze mienią się księżycowym blaskiem, chociaż najczęściej spotykani są oni z włosami czarnymi lub srebrzystymi. Drowy cenią sobie sztukę światła, tak nikłego w odmętach podziemii, jak i poznały tajniki tatuaży których piękno ujawnia się dopiero pod osłoną ciemności. Żyją oni w zbitych klanach,  jednak gdy ktoś zdobędzie ich zaufanie może być i równie uznany za członka rodziny. Choć nie mieszkają już tylko w podziemiach to nadal cenią sobie mrok i czerń, jakby była dla nich jak ramię matki. Być może i bywają nieufni, jednak biorąc pod uwagę historię, czy jest czemu się dziwić?

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.