Dorothy a dla przyjaciół Dora to jedna z osób które z burmistrzem McKinleyem przybyły z Vault City do świeżo zakładanego Hope. Dora jest rusznikarzem i to piekielnie dobrym, nie ma broni której nie potrafiła by naprawić. Co najwyżej zajmie jej to trochę więcej czasu. Potrafi także zbudować broń i amunicję od zera. Jej strzelby i sztucery są bardzo cenione wśród ludności nawet odleglejszych osad.
Dora jest dobrą znajomą praktycznie każdego wojownika z Hope Town, jak Nomad, Pepper czy James. Nawet pan McKinley odwiedza jej warsztat gdy ma problemy ze swoim rewolwerem plazmowym. Jednak choć może to się dla niektórych dziwić Dora najbardziej przyjaźni się z lokalnym inżynierem Charlesem Hartforedem. Choć można by sądzić, że powinni ze sobą rywalizować na niektórych polach. Nie mniej Dora szanuje starego ghula głównie za jego olbrzymią wiedzę i kulturę osobistą. Nie raz mu pomagała gdy temu brakowało rąk przy jakimś projekcie*.
Życie pani Irons nie zawsze było usłane różami. Pięć lat temu potężna grupa bandytów zaatakowało Vault City, regularna bitwa objęła prawe całą zewnętrzną cześć miasta. W czasie ciężkich walk podczas których zginęło lub zostało rannych wielu strażników. Dora przez granat wrzucony do jej warsztatu straciła nogi. Okaleczoną kobietę los doświadczył także utratą męża Johna oraz syna Terry'ego którzy zginęli podczas bitwy o przedmieście. Mało brakowało a wykrwawiła by się z powodu ran gdyby nie Nomad który wpadł do jej warsztatu w trakcie bitwy czy wszystko z nią w porządku i nie zaniósł jej do naprędce zorganizowanego lazaretu.
Gdy tylko tylko nadarzyła się okazja Dorothy na własnoręcznie zbudowanych protezach opuściła wraz z przyszłym burmistrzem McKinleyem i resztą osadników zostawiając za sobą Vault City i bolesną przeszłość.
* być może w 2261 roku Dorothy będzie prowadzić swój biznes wspólnie z Charlesem Hartfordem.