Gordon 'Axe' Brady - właściciel Tartaku Brady'ego, który wraz z kilkoma swoimi pracownikami właściwie od zera odbudował zrujnowane miasteczko Raymond, które burmistrz MacKinley przemianował na Hope Town. Gordon to człowiek pracy i człowiek lasu. Gdyby nie pielęgnowana od młodości miłość do strugów, pił i siekier, Gordon zostałby zapewne traperem albo dołączył do jakiejś indiańskiej społeczności skrytej w górach lub lasach. Jest zresztą jedną z nielicznych osób w miasteczku, która mówi dość sprawnie w kilku okolicznych dialektach indiańskich. Gordon nie założył nigdy rodziny, gdyż całe życie był wędrownym drwalem i pracownikiem tartacznym i nie miał czasu ani sposobności, aby związać się z żadną kobieta na dłużej. Przemieszczał się za pracą i przygodą, aż nie trafił do Vault City w momencie, gdy zbierano ekipę osadników-wygnańców do założenia nowej społeczności. Gordon zgłosił się od razu wiedząc, że przy budowie nowej osady usługi wykwalifikowanego drwala i cieśli będą bezcenne. Decyzja ta okazała się dla niego szczęśliwa, gdyż osadnicy na swój nowy dom wybrali miejsce, w którym przed wojną istniało ogromne przedsiębiorstwo tartaczne, a w okolicy rosną rozległe lasy pełne znakomitego drzewa, a wśród nich cenionych żywotników olbrzymich, które stały się specjalnością w ofercie Tartaku Brady'ego. Drewno to sprzedawane jest nawet do Portland, Redding czy New Reno, gdyż ma znakomite walory dekoracyjne i konstrukcyjne. Spora część domów w Hope Town odbudowano korzystając z tego drewna.