Przywódczyni Republiki Long Beach jest kobietą nieugiętą, pewną siebie i zdolną walczyć przy użyciu broni jeśli będzie taka potrzeba. Przywództwo nad Republiką Long Beach uzyskała jako spuściznę po swoim ojcu, który nie dalej jak dwa lata temu zmarł - kiedy wypłynął w morze pijany. Jak to mawiają w Long Beach - "Nikt nie uniknie losu morza" . Młoda Elisabeth - nie ugięła się jednak, od dziecka przygotowywana do swojej roli momentalnie wiedziała co ma robić.
Elisabeth jest jedną z przyjaźniejszych przywódców miast znajdujących się w okolicy. Nie chciała wyzyskać nowych mieszkańców Hope Town, którzy notabene zapewnili bezpieczeństwo jej transportom - oczyszczając okoliczne ruiny z ghuli, kretoszczurów, mirelurków i radomarów. Regularnie wizytuje Hope Town by podtrzymać dobre stosunki pomiędzy jednym a drugim miastem.
Mieszkańcy Republiki to głownie rybacy oraz eksperci od poławiania pereł. Dziwne jest, że nie powyrastały im jeszcze chitynowe pancerze od nurkowania w napromieniowanej wodzie. Nie mniej, mieszkańcy wydaja się mieć zaskakującą odporność na działanie żywiołu morza i jego okrutnie promieniotwórczą naturę.