Muunokhoi, urodzony bez nazwiska w bogobojnej, lecz biednej rodzinie, gdy tylko mógł wstąpił do Zakonu Czerwonych Mnichów.
Jego kariera bardzo szybko posuwała się do przodu, mimo młodego wieku już po kilkunastu latach został osobistym doradcą Arcykapłana Batbayara I Bazalita. W czasie, gdy Batbayar pojechał na wschód nadzorować budowę Dalain Ergiin Tsamkhag, młody Muunokhoi pozostał w stolicy i zawiadywał jej działaniem.
Niestety nie był dobrym Elfem. Notorycznie łamał przykazania Przodka, jednak po odpowiednim ukryciu lub zaplanowaniu tego. Nikt nie był w stanie stwierdzić i udowodnić, że nie nadaje się na następcę wielkiego Batbayara. Dlatego po jego śmierci został Arcykapłanem.
Za jego panowania zapanowały rządy terroru, dzieci zabierane były rodzicom bez powodu, a wrogowie władcy wydalani z kraju. Jego ksenofobiczne poglądy doprowadziły niemalże do unicestwienia rozwijającej się cywilizacji Ludzi Kwiatów po drugiej stronie Gór.
Na szczęście to właśnie wyprawa na Ludzi Kwiatów go zgubiła. Gdy Przodek dowiedział się o tym haniebnym występku kazał Płomiennej Górze zionąć ogniem, dopóki nie przykryje ostatniego z niegodziwych Elfów. Muunokhoi sprowadził prawdziwą katastrofę na swój naród, katastrofę, której sam nie przeżył.