Franchetta
del Florivanti (ur. 1514) - warto przy okazji przypomnieć, że w świecie
żywych wciąż pozostaje stara hrabina Franchetta, matka Casiana.Ta
nieszczęsna kobieta w ciągu pół roku utraciła męża i syna, a wygląda na
to,że wkrótce może być świadkiem ścięcia swojej synowej. Los doprawdy
nie do pozazdroszczenia!
Hrabina
Franchetta, w odróżnieniu od jej surowego i straszliwie wymagającego
męża, cieszyła się zawsze waszą szczerą sympatią, gdyż obdarzała
wszystkich ciepłem i troską, przynajmniej dopóki byliściedziećmi -
hrabina ma wielką słabość do dzieci. Potem ta jej sereczność albo ustała
pod wpływem jej srogiego małżonka, albo po prostu Wy wyrośliście z
wieku, który skłaniałby hrabinę do ulgowego traktowania Was.
Niemniej,
Franchetta zawsze była o wiele przyjemniejsza w obyciu i uprzejmiejsza
od Giovanniego. Nawet Casian zdawał się obdarzać matkę uśmiechami i
uprzejmościami, podczas, gdy z ojcem utrzymywał pełne zaufania i
szacunku, lecz bardziej oschłe stosunki, jakby nigdy nie wybaczył mu
przymusowego ślubu i przerwania jego nordyjskiej przygody życia.
Hrabina
zdawała się też przykładać duże znaczenie do zapewnienia dobrego
wykształcenia dla swojej córki, Ferminy, oraz zadbania o to, aby
znalazła sobie godne miejsce w świecie, dlatego popierała zawsze siostrę
Casiana i broniła ją przed lekkomyślnymi jej zdaniem pomysłami męża o
wydaniu jej za mąż za pierwszego, lepszego szlachica spośród wasali
rodziny.
Dziś
hrabina pogrążona jest w rozpaczy i całe dnie spędza w rodowej kaplicy,
na zmianę płacząc i modląc się.Nikt nie miał dotąd na tyle odwagi ani
nie chciał łamać jej dodatkowo serca prawdą na temat podejrzeń
rzuconych na wdowę po jej synu. W końcu jednak będziecie musięli
powiedzieć jej prawdę...