Pałac
Vicoraddo - siedziba rodowa hrabiego Firenze stanowi obecnie chyba
najpiękniejszy pałac w księstwie, a z pewnością jest największym, o ile
mowa o rozmiarach zwartej zabudowy, odkąd legł w gruzach jedyny
wspanialszy od niego pałac księcia Silvestriniego.
Pałac Vicoraddo położony jest w spokojnej, cichej dolinie nad bardzo malowniczym jeziorem, od którego wziął swą nazwę.
Wzniesiony
w klasycznym stylu naśladującym budowle starożytnego cesarstwa,
przyciąga uwagę swymi, bielonymi ścianami i regularnym, geometrycznym
planem na bazie dużego prostokąta podzielonego na mniejsze przestrzenie,
otoczone zabudowaniami, z których każda stanowi odrębny dziedziniec,
bądź pasaż. Charakterystyczną jego cechą są niekończące się ciągi
skrytych w podcieniach ikrużgankach korytarzy i chodników okalających
wszystkie gmachy wokół jak i obchodzących cały pałac. Dopełnia je
wspaniała, arkadowa fasada wychodząca na jezioro i niewielka przystań u
jej podstawy.
Pałac mieści kilkaniewielkich w sumie ogrodów i skwerów
skrytych wśród gęstej zabudowy obejmującej kompleksy mieszkalne dla
gospodarzy, służby, gmach gościnny, a także własną, okazałą kaplicę z
wejściem do rodowych katakumb.
Niestety, z uwagi na fakt, że
hrabia Firenze większość swych dochodów przeznacza na remont twierdzy
bastionowej LaGrazza, ten piękny niegdyś pałac mocno podupadł ostatnimi
laty i gdzieniegdzie widoczne są ślady zaniedbań konserwatorskich -
kruszejący tynk czy brakujące dachówki, albo obtłuczone rzeźby w
ściennych wnękach. W szczególnie złym stanie jest południowa fasada
pałacu wychodząca na jezioro, narażona na wilgoć i wiejące znad jeziora
wiatry.
Również przez wzgląd na oszczędności, ponad połowa sal i
pokoi pałacu pozostaje kompletnie pusta i zaplombowana, a odbywające się
tu dawniej liczne rauty i bale dla całej familii hrabiowskiej, dziś
przyjmują raczej formę skromnych przyjęć dla najbliższych krewnych i
największych przyjaciół - jak hrabia Mozzenigo.