Maria
de Trevisan (ur. 1543) - nie wszyscy w księstwie uszanowali pokój i
postanowienia Karty Swobód. Wśród najbardziej wojowniczych rodzin
szlacheckich siejących w księstwie zamęt był do niedawna ród Trevisan, z
agresywnym baronem Amideo na czele.
Baron i większość jego męskich
krewniaków stanowili wiernych stronników króla Hermana i nie zamierzali
powstrzymywać się od aktów przemocy mających na celu przwrócić jego
władzę w całej Ragadzie. Toteż baron nie tylko wyśmiał biskupa
Foscariniego i burmistrza Albergottiego, gdy ci namawiali go do złożenia
podpisu pod lista sygnatariuszy Karty Swobód, ale i szybko zaczął nękać
zbrojnie tych sąsiadów, o których sympatiach do frakcji narodowców
wiedział.
Nieszczęśliwie tak się dla barona złożyło, że jego własna
małżonka, Maria z domu Lambretti, była (i jest do dziś) zagorzałým
wrogiem króla. W podobnej sytuacji, nawet w Ragadzie większość żon,
sióstr i córek ogranicza się do nieśmiałych uwag przy stole, a co
odważniejsze odmawiają swym mężom wstępu do łożnicy. Jednak baronowa
Maria należy do tych Ragadanek, które biorą sprawy we własne ręce.
Gdy
przed trzema laty jej mąż sposobił się do kolejnego zajazdu na dwór
niczego nie spodziewających się markalian z jednej z okolicznych dolin,
Maria przeprowadziła rodzinny pucz wbijając po prostu rapier w plecy
męża, a następnie podżynając gardło osłupiałemu z szoku dowódcy
zbrojnych służacych rodzinie. Ten ostatni gest sprawił, że pozostali
najemnicy natychmiast wzięli ją za godną posłuchu i zdecydowali się
służyć nowej pani - która notabene miała oczywiście tyle rozumu, aby
natychmiast zapewnić żołnierzy, że ich żołd będzie nadal, regularnie im
wypłacany.
Morderstwo męża najpewniej sprowadziłoby na Marię śmierć,
gdyż wszyscy krewni jej męża na wieść o tym, co się stało, zniezależnie
od tego, czy przedtem popierali rojalistów czy nie, zamierzali napaść
ją, wywlec z pałacu i powiesić, lecz nieoczekiwanie w obronie baronowej
stanęła cała chmara okolicznej, drobnej szlachty - w większości
markalian. Stawili się też oczywiście jej rodzeni bracia i kuzyni z domu
Lambrettich.
Przez kilka miesięcy okolice jej pałacu patrolowali
kawalerowie z pochodniami i naładowaną bronią, odstraszając zwiadowców
kuzynów i braci zabitego barona.
W końcu sprawę zakończył sędzia
Caladri, który zjednesj strony uznał barona winnym licznych morderstw i
podpaleń dworów i uznał, że jego żona mogła działać w samoobronie,
obawiając się, że sama, jako przeciwniczka króla może zostać skrzywdzona
przez nieobliczalnego męża, a z drugiej zaś strony pozbawił Marię
większości majątku, gdyż majątek jej męża zgodnie ze świętym prawem
dziedziczenia należy się jego męskim krewniakom. Werdykt ten ujawnił, że
większości napastników zależało chyba przede wszystkim na majątku
barona, bo natychmiast zaakceptowali wyrok i odstąpili od nastawania na
życie Marii. Reszta, która nadal chciałaby ją dopaśc, póki co obawia się
z jednej strony wystąpienia przeciwko wyrokowi Sędziego, a z drugiej
musi liczyć się z tym, że do dziś Marię zawsze otaczają uzbrojeni
stronnicy - wspomniana drobna szlachta, która ongiś uchroniła ją przed
zawiśnięciem w pałacowym parku.
Dziś Maria di Trevisan, choć w
istocie uboga, może poszczycić się niezwykłym posłuchem i szacunkiem
wśród pomniejszej szlachty z obozu narodowców. Choć nie są oni jej
wasalami, chronią ją ze szczerego przekonania i szacunku, co jest chyba
nawet cenniejsze od zwykłej podległości z tytułu zależności lennej.
Maria doskonale zdaje sobie z tego sprawę i choć nie jest już baronową,
lecz zaledwie zwyczajną szlachcianką, śmiało poczyna sobie w miejscowej
polityce i przez wielu możniejszych od siebie jest traktowana
najzupełniej poważnie, zwłaszcza, jeśli mowa o innych markalianach.
Jednocześnie
Maria podpisała Kartę Swobód, tym samym deklarując wszem i wobec, że
nikomu, kto nie będzie nastawał na jej życie i mienie, nie będzie
groziło nic z jej strony. Stanowiło to jakby dopełnienie aktu
rozprawienia się z mężem, który zabraniał jej za swrgo życia wystąpienia
z podobną deklaracją.
------
Maria jest wielce wdzięczna sędziemu
Caladrii za okazana jej pomoc i sprawiedliwy jej zdaniem werdykt. Toteż
każdy, kto zbuduje więź z Sędzią przynajmniej na 3 poziomie, otrzyma 1
punkt więzi z wdową po baronie.
------
Marii zawsze towarzyszy przynajmniej trzech, uzbrojonych w broń palną kawalerów gotowych umrzeć w jej obronie.
Kolejna trójka dba o bezpieczeństwo jej skromnego, kamiennego dworu leżącego w poblżu Veruggi.
------
Maria
ma dobre stosunki z hrabiami Firenze i Mozzenigo, co dodatkowo
odstrasza krewnych zamordowanego przez nią barona od prób nastawania na
jej życie.
------
Biskup Foscarini, aby ukarać ją za morderstwo,
początkowo nałożył na nią surową pokutę w postaci nakazu wstąpienia do
klasztoru, lecz po podpisaniu przez nią Karty Swobód, zaprzestał
przypominania o niej w kazaniach i zaprzestał słanie listów do jej dworu
w tej sprawie.
------
Maria nie dała nigdy baronowi dzieci - co kosztowało ją zresztą utratę większości majątku po jego śmierci.