Buntownicy, którzy wypowiedzieli posłuszeństwo dynastii Hermanów nazywani "markalianami" ze względu na osobę nieżyjącego już księcia Markaliana, który przyłączył się do wrogów króla, to zbitek przeróżnych grup i frakcyjek, które łączą dwie rzeczy: wrogość wobec monarchy i niechęć w stosunku do Kartiny i urzędującego tam Papieża.
Prym w tej frakcji, podobnie, jak u rojalistów, wiedzie kler, lecz jest to kler zbuntowany, przede wszystkim przeciwko okrucieństwom Hermana Złotoustego wobec duchowieństwa, a po drugie przeciwko bezprawnej i zbrodniczej ich zdaniem interwencji wojsk papieskich w Ragadzie.
Oczywiście szeregi narodowców zasilają chciwi arystokraci i szlachta buntująca się przeciw zbyt wysokim podatkom narzucanym z Alldare.
Są tez bardziej egzotyczni wrogowie króla i Papieża: frakcja ludowa to zbuntowani chłopi i mieszczanie, pragnący wywalczyć dla siebie więcej praw, którzy weszli ze szlachtą i klerem w tymczasowy sojusz taktyczny, jak również różni dziwacy, jak kler pragnący odprawiania mszy w języku ragadzkim, czy najwięksi ekscentrycy, jak hrabia Tago del Baltoromeo, przewodzący ugrupowaniu "demokratów" - czyli szaleńców wierzacych, że o sprawach państwa powinni decydować wszyscy obywatele, a w poczet obywateli chcą zaliczać nie tylko arystokratów i bogatą szlachtę, ale też mieszczą, a najwięksi wykolejeńcy spośród nich, pragną dac prawo głosu także chłopom!
Wreszcie, jak to w Ragadzie, jes masa ludzi walczących po stronie markalian z przypadku: by pomścić śmierć swoich bliskich lub przyjaciół zabitych przez sługusów króla czy Papieża, albo z uwagi na osobistą nienawiść do jakiegoś rojalisty.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.