Stoldo
di Savoia (ur. 1520) - należy pamiętać, że jedną z osi wokół której
kręci się wojna domowa w Ragadzie, jest konflikt religijny
zapoczątkowany przez Hermana Złotoustego, który brutalnie mordował
sprzeciwiających mu się duchownych. To zaś mogło tylko zradykalizować
jego przeciwników na łonie ragadzkiego kościoła, a gdy do wojny włączył
sie papież wysyłając do Ragady swe wojska, rozłam w tutejszym kościele
stał sie niezaprzeczalnym faktem.
Na czele narodowego odłamu kościoła
Ragady stanął Stoldo di Savoia, samozwańczy Kardynał Ragady, który
rzucił wyzwanie papieskiemu legatowi i samemu papieżowi Magnusowi
nazywając go "zdrajcą zasad wiary kariańskiej i sługą Kusiciela". Stoldo
głosi, że to Ciemność skłoniła Kartinę do interwencji w Ragadzie i
udzielenia poparcia dynastii Hermanów i że Jedyny wzywa wszystkich,
szlachetnych i prawdziwie wierzących Ragadczyków do stawienia oporu
zbrodniarzom i heretykom plądrującym kraj pod sztandarami Sarantu i
Hermana.
Stoldo błyskawicznie został jednym z głównych przywódców
frakcji narodowej i choć jego stopsunki z księciem Sirocco bywają
niekiedy szorstkie, na ogół duet ten sprawnie i solidarnie stawia czoła
wojskom papieskim i królewskim. Oczywiście nikt nie ma złudzeń co do
nieuchronnego wybuchu konfliktu między tymi dwoma, potężnymi liderami,
ale zapewne wybuchnie on dopiero, gdy stronnictwo narodowe zwycięży w
wojnie domowej, lub będzie tego bliskie.
Kardynał (lub "łżekardynał",
jak nazywają go papiści) Savoia nie ustępuje przy tym wiele
okrucieństwem i bezwzględnością księciu Strozzie. Jego uzbrojeni po zęby
słudzy z utworzonego przezeń Świętego Zakonu Obrońców Ragady mają w
zwyczaju pędzić pokonanych wrogów na kolanach kamienistymi traktami
biczując ich przy tym, głodząc i odmawiając im wody pitnej. Dopiero po
tak odbytej pokucie mogą oni dostąpić "zaszczytu" łąski kardynalskiej,
który polega na wstąpieniu do rzeczonego zakonu jako bracia służebni i
pokornej pracy na rzecz odbudowy gospodarki Ragady. Ci, któzy odmówią,
zostają wygnani z kraju i ogłoszeni przez Stoldo heretykami.
Mimo, iż
hasła "życia w ubóstwie" goszczą niekiedy i w kazaniach samego
kardynała Savoii, wrogość wobec zamieszkującej wasze ziemie sekty
schwingrytów jest chyba jedynym, w czym zgadza się on ze swoimi
przeciwnikami z frakcji papieskiej. Nie raz już wystosował więc odezwy
do swych stronników, aby karali bezwzględnie schwigryckich heretyków i
przygotowali krucjatę przeciwko Komunie Sprawiedliwych. Jednak wezwania
te pozostają póki co czczymi pogróżkami, gdyż narodowcy mają
poważniejsze problemy, niż walka z fanatykami Arthura Schwingera.
-------
Żaden stronnik papieża nie może przyjaźnić się z łżekardynałem.
------
Maksymalny
poziom więzi z łżekardynałem wynosi tyle, ile Wiara pomniejszona o 14
(tak, Stoldo jest bardziej fanatyczny niż papieski legat i chyba tylko
sam Jedyny mógłby uzyskać jego pełne zaufanie i szacunek)
------
Żadna
kobieta niezależnie od poziomu jej wiary, nie zdobędzie więzi z
łżekardynałem na poziomie wyższym niż 2 - jest on zwolennikiem herezji
maskulinistycznej.
------
Dawniej, zanim Stoldo został
łżekardynałem, bywał on często w Sarancie i mówi się, że miał bardzo
dobre stosunki z papieżem. Niektórzy z tego powodu uważają, że jego
fanatyczna wrogość ma jakis podtekst osobisty.