Eleonora, żona barona, gdy dowiedziała się o udziale swego męża w spisku, który doprowadził do uwięzienia żony hrabiego w klasztorze, postanowiła dać wyraz swemu oburzeniu w postaci odmowy spędzania z Ricardem nocy. Jako że zdążyło już wcześniej dąć baronowi dwóch synów, szantaż ten nie ma żadnej mocy o charakterze politycznym i Ricardo w spokoju znosi sypianie w oddzielnych częściach pałacu. Nie wiadomo, czy ma po prostu tak silną wolę, czy może małżonka już mu obrzydła i z ulgą przyjął jej decyzję, czy też po prostu rekompensuje sobie jej brak w łożu przy pomocy jakiejś atrakcyjnej służącej...
Ricardo di Corradini (ur. 1550) - stary baron Corradini całą swą politykę rodową podporządkował sojuszowi ze swoim seniorem, hrabią Firenze, a ślub jego starszej córki z Giovannim di Firenze był tego ukoronowaniem. Gdy jego syn, RIcardo, objął władzę w rodzinie, wydawało się, że nic nie popsuje mu już nastroju: jego siostra była żoną hrabiego, a on sam cieszył się jego sympatią i życzliwością. Czegóż można więcej chcieć?
Gdy jednak wokół małżeństwa Anny z hrabią Firenze zaczęły krążyć plotki i wybuchać skandale związane z niewiernością męża jego siostry, Ricardo zaczął się niepokoić. Ryzyko rozwodu, o jakim zaczęła w pewnym momencie mówić Anna przechyliło szalę i Ricardo zdecydował się uknuć wraz ze swoim hrabią spisek, w wyniku którego jego siostrę uwięziono w odległym klasztorze w Górach Dervah. Odtąd znów zapanował spokój.
Dopiero po kilku latach RIcardo znów poczuł się zagrożony, gdyż teraz z kolei to hrabia rozmyśla o rozwodzie - co prawda biskup Foscarini nie zechce mu go dać, ale temat wciąż powraca w rozmowach na ucztach i w kuluarach pałacu Vicoraddo.
Nawet jeśli jakimś cudem do rozwodu jednak dojdzie, albo Anna w jakiś inny sposób przestanie sprawiać problemy, Ricardo może wciąż liczyć na dobre stosunki ze swym panem z uwagi na pomoc militarną, jakiej mu udziela. Żołnierze z herbem Corradinich stanowią bowiem pewien procent obsady ogromnej twierdzy LaGrazia, co wcale mało barona nie kosztuje.