Appearance
Wlosy
Blond
Oczy
Niebieskie
Ubiór
Schludny, z klasą, zwykle dosyć ekstrawagancki
Budowa Ciała
Atletyczna - ale drobna. Nie jest typem wielkiego siłacza.
Cera
Jasna/Blada
Personality
Śpiący Wulkan
Orlando jest (przynajmniej na zewnątrz) bardzo spokojny i uprzejmy. Nie kwapi się do rozwiązywania rzeczy poprzez siłę czy skrytobójstwo. Święcie wierzy, że wiele sytuacji można zakończyć z pomocą kilku słów. Niestety po swojej matce odziedziczył wybuchowy charakter i spokój nie przychodzi mu łątwo.
Radosny i beztroski
Lata spędzone w Cynazji spowodowały, że Orlando nie jest typowym Ragadzkim mrukiem. Dostrzega w Księstwie pewnego rodzaju alegorię tego czym mogłaby się stać cała Ragada, gdyby tylko szlachta się opamiętała.
Fascynacja sztuką mieszczańską
Fascynuje się wszelkiego rodzaju sztuką - jego dworek jest wypełniony sztuka zakupioną od lokalnych artystów. Szczególnie z cechów mieszczańskich.
Laboratorium Naukowe
Orlando posiada laboratorium naukowe, w którym spędza dwa dni w tygodniu. Tak zajmując się studiami anatomicznymi do swoich kolejnych obrazów, a także przygotowuje zamówione medykamenty. Zwykle dla swojej rodziny,
Oddany Rodzinie
Jest bardzo oddany swojemu starszemu bratu oraz zainteresowany poczynaniami swojego kuzyna, który niedawno uzyskał tytuł Hrabiowski. Jak większość Ragadczyków, uważa, że rodzina jest najważniejsza.
Problemy Rodzicielskie
Orlando stara się trzymać z daleka od młodej Claire, tak z powodów jej bezpieczeństwa jak i niechęci do zaognienia konfliktu z Beaumanoir'ami. Stary Baron dalej żyje, a na starość stał się bardzo zgryźliwy. Chciałby załatać "problemy" z rodem Beaumanoir, ale jak dotąd wszystkie próby pertraktacji kończyły się informacją o podpisanej umowie i wydaniem sakwy z kordinami na utrzymanie Claire.
Autysta
Orlando na dzisiejsze czasy byłby wysoce funkcjonującym autystą, na pierwszy rzut oka wszystko z młodym Baronem jest w porządku. Jego oddanie detalom sztuki, chęć pokazywania ludzkiego cierpienia i dziwacznych demonów oraz ciągłe parcie pod prąd zwyczajów swojej krainy powoduje, że większość szlachty ma go za co najmniej ekscentrycznego.