Johan Schwartzman (ur. ?) - dla większości wojna niesie śmierć, zniszczenie, rozpacz i biedę, jednak dla garstki niegodziwych i pazernych, wojna to najlepsza okazja do zrobienia interesu. Jeśli bogaty kupiec Corraprara wydał Wam się podłą i odpychającą personą, co powiecie o Sprzedawcy Wojny - jak prości ludzie i drobna szlachta przezywa Johana Schwartzmana? Człowiek ten poprawdzie nie potrzebowałby wcale tego poetyckiego przydomku - wystarczałoby spokojnie samo jego nazwisko. "Czarny człowiek", człowiek o czarnym charakterze i plugawej duszy. Chyba sam Kusiciel zadbał o to, aby ten krwiopijca otrzymał właściwe nazwisko. A może to ponure nazwisko właśnie uczyniło go tym, kim jest?
Schwartzman to reprezentant organizacji zwanej Korporacją Kupiecką Ligi, czyli największej i najbogatszej organizacji kupieckiej w Dominium, która posiada setki statków handlowych, przedstawicielstw i rezydentur na całym, znanym wybrzeżu od dalekiego Kordu aż po skaliste urwiska Kary i własnych reprezentantów w Senacie Ligii. Korporacja Kupieckato także największa instytucja bankowa na świecie, która od lat kredytuje królów i książąt, finansując realizację ich ambitnych marzeń czy reform. W Ragadzie zaś Korporacja finansuje wojnę domową. Sprzedawca Wojny jest zaś jej najwyższym przedstawicielem i człowiekiem, który nie waha się kredytować jednocześnie obu stron konfliktu.
Wojna to koszmarnie kosztowne przedsięwzięcie i od lat szepcze się po dworach, że królewski skarbiec jak i skarbce jego przeciwników, świecą pustkami. Mimo to, wojna trwa i żadna ze stron nie ogłasza bankructwa. Wszystko to jest wątpliwą "zasługą" Schwartzmana, człowieka pozbawionego serca a może i duszy. Przemierza on kraj widząc na własne oczy, jak kredyty Korporacji rujnują go i wyniszczają jego mieszkańców, a pomimo tego, rozpisuje wciąż nowe pożyczki, rolując stare długi, konsolidując i renegocjując ich warunki. Przy tym jedyne, co zdaje się w ogóle obchodzić tego człowieka to interes Korporacji Kupieckiej. Ten człowiek wprost przelicza ludzkie życie na kordiny w skarbcu swoich mocodawców.
Oczywiście bardzo wielu ludzi gorąco go za to nienawidzi - zarówno wśród stronnikówkróla, jak i we frakcji narodowej. Obie frakcje próbowały się go pozbyć. Herman Srogi uwięził Johana Schwartzmana w lochach, a markalianie próbowali przeprowadzić na niego zamach. Król wypuścił bankiera, gdy po pół roku skarbiec opustoszał, a Korporacja odmawiała negocjacji przedłużenia linii kredytowej. Narodowcy musięli wydać Korporacji spiskowców i poprzysiąc, że żadnemu przedstawicielowi organizacji nie spadnie już nigdy włos z głowy, aby odzyskać dostęp do strumienia pieniędzy.
A Schwartzman? Podobno zupełnie nie przejął się próbą zamordowania go, a po wyjściu z królewskich lochów nie powiedział nic, poza żądaniem świeżych ubrań od czekających na niego urzędników Korporacji. Ten człowiek nie tylko nie dba o życie innych, ale zdaje się nie specjalnie martwić się swoim własnym. Problem polega zresztą na tym, że zabicie go nie miałoby w istocie sensu. To nie on jest problemem Ragady, on jest tylko tego problemu przejawem. A nawet, gdyby go zabito, Korporacja może przysłać nowego przedstawiciela - oczywiście dopiero, gdy winne stronnictwo zacznie błagać o dostęp do uciętego kredytu. Schwartzman zdaje się doskonale zdawać z tego sprawę, dlatego nie podróżuje nawet z liczną eskortą. Podobno jeździ po kraju jedynie w towarzystwie paru przyjaciół - choć szczerze wątpię, czy taka kreatura może w ogóle mieć jakichś przyjaciół. Pewnie są to w rzeczywistości jego podwładni, urzędnicy Korporacji Kupieckiej.
------
Nie wiadomo, czy ktokolwiek jest w stanie zbudować więź z tym, bezdusznym człowiekiem. Niemniej, trzeba mieć bardzo dobry pretekst, aby w ogóle zechciał się z kimś obcym zobaczyć. Warunkiem kupienia z nim więzi jest prowadzenie interesów z Korporacją. Muszą to być jednakpoważne interesy, a nie drobnostki. Ten człowiek pożycza pieniądze królowi Hermanowi. Aby móc nabyć więzi ze Schwartzmanem, trzeba wziąć kredyt albo kupić coś od Korporacji za kwotę minimum 10 000 kordinów. O mniejszych kwotach nie rozmawia się z Johanem tylko z pomniejszymi urzędnikami Korporacji.
------
Czarnoksiężnik nie ma tu czego szukać - Schwartzman został przeszkolony w kwestiach czarnej magii i wie, że demony nie mogą wzbogacić Korporacji nie szkodząc jej jednocześnie.
------
Johana nie obchodzi to którą frakcje popierasz - o ile tylko masz odpowiedni zastaw pod pożyczkę.
------
Król Herman ma być rzekomo zadłużony u Korporacji na kwotę 300 tysięcy kordinów.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.