Dante (ur. 1546) to jeden z dwóch wynalazców, których prace sponsoruje aktualnie Henrietta de la Taviani. Ragadczyk zajmuje się swoim projektem marzeń, którym jest "La Springola" - czyli pojazd napędzany nakręcanymi sprężynami.
Sprężynowozy miałyby zastąpić powozy, bryczki i karoce konne, oraz zaprzęgi do dział i armat, tym samym znacznie usprawniając i czyniąc o wiele tańszym tak transport i podróżowanie, jak przemieszczanie wojsk.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Końskie łajno

Dante uważa, że rację ma Lucio di Crevolia, który napisał w jednym ze swoich traktatów, że "grozi nam, cywilizacji Dominium, że któregoś dnia miasta i trakty nasze zostaną kompletnie zasypane końskim, krowim, oślim i mulim łajnem, tak, że ani nie będziemy mogli się poruszać, ani nawet oddychać, bo sami po czubki głów będziemy w tym łajnie zanurzeni. Jeśli ktoś nie rozwiąże tego problemu, a zatrudnianie coraz to większej liczby osób do uprzątania łajna z ulic i dróg nie wystarczy przy rosnącej populacji miast, to czeka nas paraliż i śmierć naszej, kariańskiej cywilizacji."
Mało tego, Dante wierzy, że może być to właśnie prawdziwa przyczyną upadku starożytnej cywilizacji Rodian!

La Springola

Pojazd projektowany przez Dantego ma działać dzięki sile uprzednio przed podróżą nakręcanych sprężyn.  Szlachcic zainspirował się przed laty pierwszymi modelami coraz częściej dziś już spotykanych, mechanicznych zegarów, które podobne sprężyny posiadają. Dante od lat pracuje nad znalezieniem rozwiązania dla licznych trudności, jakie napotyka jego projekt. Obecnie niestety jego springola potrafi po nakręceniu przejechać na równej, płaskiej drodze zaledwie... 56 metrów. Trudności z jakimi mierzy się wynalazca to: (1) waga i rozmiar sprężyny lub sprężyn napędowych, (2) pękanie sprężyn, (3) ogromny opór pod koniec procesu ich nakręcania wymagający wielkiej siły do przygotowania pojazdu do ruchu, (4) nierówna prędkość pojazdu: porusza się szybciej na początku, i coraz wolniej wraz z rozkręcaniem się sprężyn, (4) szybkie zużycie sprężyn, (5) wysoki koszt napędu, który wyklucza go z masowego wykorzystania.

Marcella

Wraz z wynalazcą, do Księstwa przybyła też jego małżonka, Marcella, która towarzyszy mężowi lojalnie, nawet pomimo tego, że uważa całe jego przedsięwzięcie za marnowanie czasu, pieniędzy, talentu i życia swego męża. Ona sama jednak nie chce marnować swego życia i spędzać go samotnie, więc woli podróżować z szalonym konstruktorem sprężynowych powozów, niż czekać jego powrotu sama w domu. Marcella przy każdej okazji krytykuje pomysły męża i stara się przekonać go, aby zajął się jakimś bardziej perspektywicznym i lepiej opłacanym kierunkiem prac. Nie ukrywa też przed innymi ludźmi, że nie w smak jej fanaberie jej męża. Jest jednak tez o niego chorobliwie zazdrosna i nie odstępuje go ani na krok - czasem nawet przesiaduje w jego pracowni, mimo hałasów i niewygód, jakie musi przez to znosić.