1. Characters

Augusto di Damietta

Siepacz na usługach baronowej

Powiadają, że tam, gdzie baronowa Ludovicii nie pośle swych synów, tam wysyła pana Damiettę. Gdy jakieś zadanie jest zbyt niebezpieczne, albo zbyt niehonorowe dla któregoś z potomków Marii, Augusto z pewnością sobie z nim doskonale da radę. Gdy trzeba zastraszyć jakiegoś niepokornego kawalera, albo zamordować niewygodnego wichrzyciela, ten weteran bratobójczej wojny domowej służący niegdyś rodzinie Fintamortich, wykona polecenie bez wahania.

Niektórzy plotkują o tym, że pan Damietta usługuje wiekowej baronowej nie tylko swym rapierem, ale też innym rodzajem "oręża", lecz można to raczej potraktować jako złośliwe żarty, gdyż o ile "oręże" sfatygowanego siepacza być może do czegoś się jeszcze nadaje, to wątpliwym jest, aby pani baron przejawiała jeszcze w tym wieku ochotę na igraszki z mężczyznami.

O wiele bardziej prawdopodobne jest, że wszystkie swe żądze ta kobieta przelała na sprawowanie władzy i okazjonalnie na przemoc - oczywiście dokonywaną rękami kawalera Damietty.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Trzeci syn

Obaj synowie baronowej skrycie nienawidzą Damietty, gdyż wydaje się on być znacznie bliżej z ich matką, aniżeli oni sami. Dlatego jest niemal pewne, że gdy tylko Maria del Ludovici odejdzie do Jedynego, w jej ślad szybciutko powędruje też jej najemny siepacz, gdy synowie możnej pani naślą na niego w akcie zemsty całą chmarę rębajłów. Z tego względu Augusto z pewnością uważnie obserwuje stan zdrowia swej mocodawczyni, pilnując, aby w porę się ewakuować z dworu Ludovicich. Dopóki jednak stara baron dycha, może on mieć jej dziedzica i jego brata w głębokim poważaniu.

Porywacz kobiet

Plotki z Ragady mówią, że Damietta nie tylko pracował dla okrytej złą sławą rodziny Fintamortich, lecz wręcz brał udział w ich ulubionej taktyce terroru wobec wrogów: uprowadzał kobiety, w tym szlachcianki, aby dostarczać je do domów publicznych, z których korzystali żołnierze służący Fintamortim, jak i papiescy najemnicy. Jeśli jednak baronowa Maria słyszała te pogłoski, to albo się nimi nie przejmuje, albo po prostu w nie nie wierzy. Trudno inaczej wyjaśnić, dlaczego miałaby znosić na swoich usługach tak obrzydliwą personę.

Nietypowy styl walki

Damietta nauczył się walczyć dość niespotykaną konfiguracją oręża w postaci miecza długiego w prawej i lewaka w lewej ręce. Podobno rozbraja swoich przeciwników zamaszystymi cięciami miecza, które potrafią złamać lub wytrącić z łatwością rapier z rąk ofiary, aby potem wrazić im lewak w pierś lub szyję. Nigdy jeszcze nie widzieliście jednak tego człowieka w walce.