13 lipca 1575 r.
Baronie Dante!
Doszły mnie wieści, że wkroczyłeś z żołnierzami na ziemie baroneta Avicii i postanowiłeś włączyć się w awanturę wywołaną przez kawalera Soprano. Wielce nas to martwi, gdyż kuzyn twój, baron Orlando, zdawał się
oferować mi dyplomatyczne rozwiązanie tej przykrej wojenki między krnąbrnymi wasalami Twojego, małoletniego hrabiego. Ja sam także zamierzałem wystosować propozycję polubownego rozwiązania tego konfliktu.
Okazuje się zresztą, że baron Orlando ma bardzo zbliżoną do mnie koncepcję zakończenia tej niepotrzebnej nikomu wojenki między Soprano a Avicimi, co ja. Sądzę więc wciąż, że jest możliwe podjęcie rokowań pokojowych,
o ile Ty, baronie Dante, zechcesz zaprzestać działań wojennych i powstrzymasz swego, awanturniczego kawalera przed dalszym rozlewem krwi. Jak słusznie zauważył bowiem twój kuzyn, zupełnie niepotrzebnie giną w tej
drace poddani twego hrabiego i płoną jego wioski. Kontynuowanie walk jedynie osłabi twego Hrabiego i nie przysporzy sławy ani honory Twej osobie. Propozycja nasza jest więc taka, abyśmy spotkali się na neutralnym
gruncie w składzie: Ty, kawaler Soprano, baronet Avicii, oraz ja i przy stole zakończyli wojnę. Wioska Travetta stanowiąca zaś przedmiot spory między skłóconymi rodzinami zostałaby objęta tymczasowo opieką żołnierzy
twoich i moich, a w tym czasie baronet Avici i kawaler Soprano stoczyliby pojedynek, który zadecydowałby o tym, komu przypadnie owa, feralna wieś. Po jego rozstrzygnięciu, obie strony zrzekłyby się dalszych roszczeń i
przemocy, a nasi żołnierze mogliby przekazać Travettę w ręce zwycięzcy.
Tak zakończylibyśmy konflikt, unikając dalszego rozlewu krwi i zniszczeń pustoszących ziemie Castilli.
Czekam na Twą odpowiedź najdalej do 20 lipca. Musisz też wiedzieć, że każdy atak na posiadłości chronionego przeze mnie baroneta Avici będzie uznany za odrzucenie mojej oferty i potraktowany jak atak na moje własne
posiadłości.