1. Notes

Generał Clement do Livii #1

17 września 1575, Karis Gor


Liviu!

Zdaję sobię sprawę z tego, że dopiero co zdołałaś przekonać swego brata, barona Castiliogne do dołączenia do naszej Wielkiej Sprawy, lecz zmuszony jestem prosić Was już teraz o wsparcie! Niezbędne jest wsparcie finansowe. W chwili obecnej finanse nasze są jeszcze wystarczające, lecz nie potrwa to długo. Moje osobiste środki wystarczą może do listopada i na tym koniec. Król salomonowym sądem rozstrzygnął mój spór z ludźmi Papieża. Mi przypadła sama Twierdza, lecz okalające ją wioski i majątki trafiły w ręce Legata. Nie mam więc dochodów na utrzymanie załogi ani wojska w Twierdzy. Mam tu w Karis Gor blisko 1000 weteranów z wojny w Agarii, sami bohaterowie, większość walczyła z Valdorem 5 lub 6 lat, a część 8 lub nawet 10. Jeśli rozpuszczę tych ludzi do domów z braku pieniędzy na żołd, większość znajdzie zatrudnienie gdzieś w kraju i już ich nie odzyskam. Aby utrzymać ich w Karis Gor potrzebuję do końca roku zebrać 8000 kordinów. Rozesłałem listy do wszystkich przyjaciół, licząc że każdy z nich zgodzi się wyasygnować kwotę 1000 kordinów.  Oczywiście każda kwota będzie na wagę złota, choć jeśli nie zgromadzę rzeczonych 8 tysięcy, będę musiał rozpuścić część żołnierzy.

Jasper

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Clement do Livii #2

Kalorn, 10 stycznia 1576

Liviu, poniosłem klęskę i zawiodłem. Pierwszy raz w życiu pokonano mnie w otwartej bitwie. Wszystko: los, Jedyny i moja własna ojczyzna obróciły się przeciwko mnie. Wszystko w Naszej sprawie zdaje się stracone. Możni odmówili nam pomocy, pieniądze się kończą, a Król naciska, abym oddał się w jego ręce. Jak rozumiesz, nie mogę tego uczynić. Wiem, że to zrozumiesz, skoro sama odmówiłaś służby na jego dworze. Jedyne, co mi pozostaje, to uchodzić z kraju i za granicą szukać sojuszników dla mej wizji naprawy Ragady. Może Cudzoziemcy lepiej zrozumieją, czego trzeba, aby uzdrowić nasz kraj, niż nasi właśni rodacy.

Wszelką korespondencję dot. spisku spaliłem, jesteście zatem z bratem bezpieczni, jeśli i WY spalicie wszystko, co do Was dotarło, choć i tak wszystko było przecież zaszyfrowane.

Powodzenia,

Jasper, Generał na Wygnaniu