Sarant, 10 listopada 1575
Flavio, drogi przyjacielu!
Mam nadzieję, że ma interwencja w sprawie twej przyszłej małżonki, spełniła swe zadanie i że twa narzeczona dostała swą drugą szansę. Legat Wright to rozsądny i sprawiedliwy człowiek i wierzę, że pomyślnie rozpatrzył moją prośbę. Potwierdź, proszę, czy wszystko poszło po naszej myśli, abym mógł, w razie, gdyby coś jeszcze było nie tak, jak tego chcieliśmy, skorygować bieg wypadków. Wierzę jednak, że nie będzie to konieczne i cieszycie się już z Twą narzeczoną - a może już żoną? - z owoców mych próśb do Legata.
Właśnie, jak tam twoje narzeczeństwo? Czy znana jest już data ślubu, albo się on już zdążył odbyć? Jeśli tak, to zapewne jesteś teraz najszczęśliwszym Egzorcystą w Dominium! A wtedy i ja się cieszę wraz z Tobą! Napisz, jak się sprawy mają, a będę mógł posłać Wam jakiś, skromny prezent dla nowożeńców. Póki co jednak za upominek musi starczyć Wam moje dobre słowo i okazana dotąd pomoc.
Jeśli mowa o drugiej sprawie, to ciekaw jestem, jak się mają twoje dalsze badania nad owym Królem Klarvisów, o które Cię poprosiłem? Jak zapewne pamiętasz, muszę dysponować znacznie bogatszą wiedzą o tym deviria, aniżeli ta, którą mi dotąd przekazałeś. Czy pojmałeś już owego czarownika, który się usługami tego demona posługuje? Czy przesłuchałeś go i zadałeś mu wszystkie pytania, o których wspomniałem w mym poprzednim liście? A może sam odszukałeś lub przypadkiem nadziałeś się ponownie na tą istotę? Jeśli ta, to proszę Cię, opisz mi szybko wszystko, czego się dowiedziałeś, abym miał z czym pójść do Papieża i mieć jakieś mocne karty do zagrania w walce o sprawę kanoniczki Albici...
Póki co jednak nie mogę wszcząć nic.
Na zakończenie ostrzegam Cię przed najbliższą przyszłością. Do Ragady wysłano właśnie Wielkiego Inkwizytora, niejakiego Julesa Gottarda - na pewno już o nim słyszałeś. Człowiek to zdumiewająco skuteczny, ale przy tym śmiertelnie niebezpieczny i ma w zwyczaju z lekkością głupca burzyć całe porządki społeczne, jakby to były dziecięce igraszki, a nie wielka polityka i skomplikowane układy dworskie i kościelne! Papież posłał go do Was zapewne wreakcji na ten niesamowity skandal z czarnoksiężnikiem na dworze samego Króla Hermana. Zdaje się, że jego zaufanie do Dworu w Alldare wyraźnie osłabło... Przestrzegam Cię, że człowiek ten nie zawaha się przed niczym - Papież daje mu wolną rękę w Raadzie, tak jak mu ją dawał w samej Kartinie. Spodziewać się więc powinieneś wielkiego zamieszania. Stosy mogą licznie zapłonąć wkrótce w twojej ojczyźnie.
To wszystko, co zamierzałem Ci przekazać, zatem uważaj na siebie i niech Jedyny ma Cię w swej opiece!
kardynał Lucius Johanson