12 stycznia 1574 roku baron opuścił Ragadę, aby udać się na planowana od lat pielgrzymkę do Kartiny. Nie kierowały nim jednak wyłącznie, ani nawet głównie względy religijne, lecz pasja do sztuki, w tym sztuki sakralnej. Oczywiście szansa zobaczenia, choćby z daleka, samego Papieża też jawiła się jako atrakcja, ale podstawowym celem wyprawy do Sarantu było zobaczenie tamtejszych kościołów, pałaców i papieskich bibliotek pełnych dzieł sztuki piśmienniczej z całego Dominium.
Wyprawa zabrała baronowi cały rok, gdyż biorąc pod uwagę czas samej podróży w jednym kierunku, nie warto było odwiedzać Państwa Kościelnego na krócej, niż kilka miesięcy. Jednak wszystko, co dobre, kiedyś się kończy i nawet majętny baron Chiezza musiał w końcu pożegnać się z piękną architekturą, freskami i rzeźbami Sarantu i wrócić do ojczyzny. 13 stycznia 1576 roku, czyli rok i jeden dzień po swym wyjeździe, Richelmo powrócił do domu...