Najmłodszy z braci Chiezza dorastał na wojnie z Valdorem, a gdy z niej powrócił, z młodego chłopaczka stał się poważnym i odpowiedzialnym mężczyzną.
Caronte przepłacił co prawda służbę wojskową utrata narzeczonej, której rodzice zerwali zaręczyny i wydali ją za innego, ale za to naprał doświadczenia wojennego, pewności siebie i szacunku żołnierzy rekrutujących się z okolicznych wsi. Wszystko to przyda mu się w nadchodzących latach, gdy wiele wskazuje na to, że wojna domowa wybuchnie wkrótce ponownie...