Książę Strozza del Sirocco podarował Marco di Firenze wspaniałe działo odlane w najlepszej ludwisarni w Dorn, stolicy markalian.
Potężna armata miota 24-calowe kule na odległość prawie tysiąca metrów, a trafienie takim pociskiem potrafi zburzyć za jednym zamachem całą basztę.
Ogromna siła burząca okupiona jest oczywiście wysokimi kosztami obsługi armaty - sam jej transport wymaga zaprzęgnięcia do niej 8 koni lub 4 wołów, oraz niewielką mobilnością i bardzo małą szybkostrzelnością.
Z racji straszliwej mocy i potwornego huku powodowanego wystrzałem, armatę ochrzczono mianem "Głosu Jedynego".