Port Estred,
10.10.1575
Czcigodny Hrabio Castiliogne!
Mam nadzieję, że list mój zastaje Ciebie i całą, twoją rodzinę w doskonałym zdrowiu! Od naszej ostatniej wymiany korespondencji upłynęło już nieco czasu i przyznam, że przykro mi, że tyle to trwało, lecz na swoje usprawiedliwienie mam to, że całkiem się oddałem sprawie poszukiwań dzieł Severina Huna, o których Cię poprzednio informowałem. Niestety są traktaty objęte papieskim zakazem, o czym też już wspominałem, więc musiałem powziąć wszelkie kroki ostrożnościowe, aby nie narazić się na nieprzyjemności ze strony kartińskich inspektorów czujnie obserwujących moich rodaków, jakby jedyne, o czym marzymy, to było wezwanie Kusiciela i obalenie całego ładu panującego w Dominium.
Śpieszę Ci jednak donieść, że moje badania, choć mozolne i początkowo bezproduktywne, w końcu przyniosły rezultaty. "Patrz na Górę, a Góra w końcu przyjdzie do Ciebie" mawia stare, nordyjskie przysłowie, i tak się nieomal nie stało, bowiem okoliczności, w jakich natrafiłem na kolejny trop były nietypowe. Gdyby nie pewien, dość, przyznam, kuriozalny, wypadek w jednym z archiwów kościelnych, które eksplorowałem, nigdy by nie odnalazł informacji o człowieku, który może nam pomóc w naszych badaniach! Przy okazji poznałem też urodziwą kobietę, z którą spędziłem parę bardzo przyjemnych chwil, więc właściwie, gdyby takie wypadki miały mi się przydarzać częściej, to nie miałbym nic przeciwko. Nie martw się więc o mnie, zupełnie nic mi nie jest!
Wracając do sedna, teraz więc zamierzam podjąć znaleziony przypadkiem trop i skontaktować się z pewnym człowiekiem, który, wedle uzyskanych przeze mnie informacji, znajduje się w posiadaniu kolejnych tomów dzieł Severina Huna. Co zdumiewające, nie jest to podobno osoba wysoko urodzona, choć to być może sprawia, że nie będąc na świeczniku, znajduje się poza wszelkim podejrzeniem ze strony papistów... To tym lepiej dla nas, mój drogi przyjacielu!
Napisz, proszę, jak Tobie się powodziło w mijającym roku. Czy Ragada znów się gotuje, czy wojna domowa ucichła na dobre? Doszły mnie jakieś, dość szalone, pogłoski o czarownikach na dworze króla Ragady, ale przyznam, że przez wiele miesięcy byłem w takich miejscach, że żadne informacje do mnie niemal nie docierały, więc nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. Moi bliscy i przyjaciele tu w Nordii, powoli chyba zaczynają uważać, że zaczynam dziwaczeć, ale to nic, najważniejsze dla mnie teraz to pomóc Tobie, Cassianie.
Liczę więc na to, że u CIebie wszystko układa się pomyślnie i czekam na odpowiedź!
Twój Szczery Przyjaciel,
Ellister d’Voriosa, Z Królewskiej Łaski Namiestnik Estred