1. Notes

2023.08.29 sesja - Przygotowania do obrony Kasilabhu

jest 30.10

Koniec dnia. Nasi wrócili od Kalignich. Yullo i Dietmar skończyli gadanie u Zalego.

jest 31.10

Yullo dowiaduje się od Zakhala, że spróbuje zorganizować Silversheen dla całego miasta, każdy walczący będzie sobie mógł wziąć.

Wilhelm organizuje jakieś trucizny i sprzęt ze sklepów.

Rozmawiamy wszyscy o planach strategii obrony miasta.

/ BTW w Kasilabhu pod każdym piętrem jest kanalizacja, wszystkie korytarze spływają do jednego pionu. W pione sa łychy, które wyciągają płyny na wierzch do rzeki /

Plan obrony:

  • bronić głównej bramy na pierwszym piętrze
  • ludzi na drugie
  • zawalić tunele przemytników na trzecim i czwartym
  • my jesteśmy w odwodzie, ale jeszcze nie sprecyzowane gdzie

Idziemy do Codica w Shagen Haven, aby porozomawiać z magiem o shadowplaneach i jak te demony mogą się po nich poruszać. Witamy się w sali audiencyjnej z Magiem, który prowadzi nas do pokojów gościnnych, pełnych papierów i scrollów.

W: te demony będą chodzić przez shadowplane, czy mogą się dostać do miasta, czy mogą przechodzić przez ściany, czy mogą się przeciskać przez dziurki
M:  Te powtwory (demony nieumarły) wywodzą się wymiaru negatywnej energii. Wymiar nie pozwala zazwyczaj przejśc do wymiaru rzeczywistego, dlatego korzysta się z shadowplane jako medium. Demony te są nieumarłymi. Znają spell Planeshift (wrodzona umiejętność), który pozwala przejść między wymiarami, ale potrzebuje aż 10 minut na cast. Czarujacy musi posiadać dwa klucze (każdy robi swój własny) z materiałów z docelowego wymiaru (mozna tez czyjś, ale wymaga atune). Plane shift tepa do 8 istot. Jest bardzo nieprecyzyjny. może wywalić do kilkudziesięciu kilometrów od docelowego miejsca. Nie może wrzucić do miejsca gdzie się nie zmieścić (np w ścianę, ale ciasny korytarz). Docelowe miejsce to ostatnie miejsce w którym ta postać była, a jezeli takiego nie ma, to jest zupełnie losowe. Precyzyjne użycie jest raczej niemożliwe.

W: a gdyby miały taką blaszkę teleportacyjną jak my? Że modyfikuje spell teleportacyjny i dokładnie wskazuje docelowe miejsce teleportacji?
M: To pierwszy raz jak widzę coś takiego. Sądzę, że byłaby taka możliwość jak mówicie, ale założenie jest, że teleportujący już jest zatunowany. A co jeśli będą chcieli wykorzystac ten brak precyzji?

B: Spoko, pozabijamy.

M: Pytanie ile razy mogą to scastować dziennie. W ośmio osobowych zespołach mogą kilka razy dziennie spróbować. 

Di: Dobra, czyli mogą się tepać gdziekolwiek. Jak się zabezpieczyć?
M: całego miasta nie da rady.

/BTW objętość Kasilabhu to jakieś 20% sfery. Ogólnie jest solidna szansa, że tepając się randomowo trafią w losowe miejsce miasta /

M: uprzedzam, to tylko moje założenia, najlepsze trafy. Nie musi tak dokładnie być. Np częstotliwość może być inna. Sam rytuał jest w miarę widoczny.

W: Ino nie mamy jak się zabiezpieczyć przed tym na 100%, i tak i tak trzeba bronić bramy.

B: jak to zabić
m: wszelkie formy wypędzenia wskazane. 

Y: prędkość demonów?
M: nieznana

M: no to elo, czekamy na info od zwiadu, jak jutro wieczorem nie dadzą znać, to zakładmy, że są martwi. END OF TRANSMISSION

/ BTW w Yutu jest stocznia. /


Wi, He, Br idą chować statek. Idą na zachód ku początkowi spławnej rzeki.

Yu i Dietmar do Zalego rozmawiać o zawaleniu tunelów. Yullo przekupuje szynkarza dwoma srebrnymi monetami. Podaje nam golonkę z grochem. Po 1,5 godziny przychodzi Zali, ubrany w strój poszukiwacza przygód. W ramach dyskusji godzi się na zawalenie przejście na 3 piętrze, ale nie chce ruszać Farhalowego, bo za bardzo nie rozumie jego naturę i na pewno nie będzie się dało je udbudować. Chce nam pokazać i nas tam zabrać, żebyśmy sami zrozumieli. Dietmar płaci 15 golda na przekupienie strażników na szybkości.

/BTW Farhale to kolor zóty, logo kilof na tle pasma górskiego. Budynek siedziby jest spory i fancy /

Spotykamy się o 15 z Zalim, podchodzimy z tyłu. Gdzies na którejś ścianie zaczyna się robić coś jak krasnoludzkie runy magiczne (btw to wejscie pojawia sie w roznych miejscach w okolicach tej dużej posiadłości Farhali, którą opuścili niedawno). Ściana zapada się sama w siebie i runy robią przejście, ewidentnie magiczne nie fizyczne. Wchodzimy do środka, robi się z tego idelny kwadratowy prostopadłościan, za nami ściana się zamyka. Idziemy w takim jakby bąbelku, przed nami się otwiera, za nami cały czas zamyka. Idziemy jakieś 10 minut, przed nami pojawia się fizyczny, wykopany tunel 6-10 kratek, ładnie zrobiony, długości 50 km, 32 Nature - nie jest to wymiar rzeczywisty, nie jest to shadowplane, jest to plane of earth (between plane of fire and water). Siedzenie w tym tunelu 10-cio minutowym jest exhausting. Wracamy po godzinie. 

Spotykamy się wieczorem i obgadujemy.

Przychodzi posłaniec i zabiera nas na zebranie w Szagen Haven, wszystkie szychy tam są. Codic, Zakhal, Udlanie, Fioletowi, etc. 
Posłaniec: Dostaliśmy potwierdzenie, że stado/chmara demonów nadlatuje. O 20 z kawałkiem (czyli po zmroku) zaczeły się pojawiac grupki demonów i rusyzły. Byli w odległości ok 3/4 kratki, wygląda na to że zaatakują najprędzej 2 listopada. Może w nocy 1 listopada. Liczbie nieokreslona, ale w chuj! Potencjalnie kolo setki, dwóch. 

Tłum: co z ludnością?! Czy mury miasta są gotowe?!

Codic: /pondering/ 

Ktoś: Balisty sa gotowe, Udalnie zapewnią Silversheen. Jesteśmy gotowi na walkę w powietrzu, na lądzie, pod wodą nie bo nie ma po co

Codic: /mówi nienaturlanie donośnym głosem/ Może liczyć na wsparcie Czrnej Straży, wraz z moim magiem, weźmie front obrony na swoje barki. 

Yullo: /donośnie/ Macie nasze topory

Ktoś: Mamy nadzieję, że inni poszukiwacze przygód dołączą się. jak poinformować ludzi? Będzie panika! Co z naszymi ludźmi na zewnątrz?

Yullo daje przemowę motywującą, która niestety flopnęła z kości :(. Ale ktoś podjął temat i dalej poszło. Wilhelm wstaje

Wilhelm: Przebadaliśmy możliwości i wydaje nam się, że najlepszym miejscem dla cywili będzie 2 piętro. 

Ktoś: A co wiemy o tych potworach?

Czarodziej: Są podatne na srebro. Nie lubią światła słonecznego - będa atakować w nocy Wydzielają negatywną aurę, w bezpośrednim otoczeniu wysysają życie. Poruszają się pomiędzy wymiarami, mogą pojawić się nagle w centrum miasta - będą rozproszeni. Widzą w ciemności. Potrafią czarować, ale nie wiemy do końca co, ale pewnie czary powiązane z wymiarem ciemności. Duże, więc walka w pojedynkę niebezpieczna. Latają. 

H: Sieci!

Raczej nie uda się zorganizować prywatnego spotkania, bo zaczyna się za dużo dziać. Organizacje:

  • ewakuacja pierwszego piętra na drugie, żadnych ustaleń o dalszych piętrach
  • obrona na głównej bramie, w razie problemów odejście do korytarzy dalej, gdzie broni się Czarna Straż z ich Magiem
  • rekrutacja poszukiwaczy przygód (w tym Ledarsów) i chętnych cywili
  • Udlanie robią Silversheen
  • Ci od poczty robią roznoszą informacje po mieście
  • Ledarsowie zajmą się werbowaniem
  • Miedziobrodzi kraftują sieci
  • Caligni są poinformowani

Wilhelm i Bronn rozmawiają z różnymi wysoko postawionymi oficjelami, próbując znaleźć kogoś kto umie w spelle, żeby postawić go w magicznym tunelu i żeby nas w razie czego poinformował. Myślimy żeby:

  • postawić go przy wyjściu z tunelu po stronie zewnętrznej
  • dać mu scrolla do dimension door
  • tepnie się do blaszki i wyjdzie żeby nas poinformować


Koniec dnia 31.10.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.