Jest 15.12 południe (zostało 7 dni do dnia zero)
Piramida = więzienie Shedima.
Y: Rodbert, gdzieś bywał?
R: Myśmy wędrujący, naszym zadaniem jest szerzyć. Nie było nas w Arshield podczas ataku. Po 3 strażnikach wyruszyliśmy do Gór Spizen, gdzie biliśmy się z trollami, potem Nowe Burnton, Craighmoor. Po tym co się stało się w Arshield siły naszych agentów zostały uszczuplone, stąd trudności w podróżowaniu. Arshield się odbuduje, to nie miejsce, lecz ludzie.
W: Pamiętacie Etalisa, nie?
R: Tak, czas pokaże, czy ta burza to dokładnie jego ślady.
W: Czy siły HK dały Wam zadanie?
R: Filip i ja będziemy opiekować się oddziałami, zwolnimy w ten sposób Czarną Straż.
W: Siły wrogie mają Nocny Marsz w swoich szeregach, Wasza pomoc się przyda.
Idziemy do Giemko, który gawędzi z czarodziejami z Dernas. Jeden z nich ubrany jest w strój maga bojowego, to on jest główny dyskutantem, dwóch pozostałych we wdzianka absolwentów szkoły magii.
G: Warchalki, to jest Arlecht, Arlech to jest Y, W, H, Br. Arlecht jest arcymagiem z akademii Dernas, obecnie przejął rolę trenowania czarodziejów do armii HK.
W: Bo myśmy na zwiadzie byli, widzieliśmy magów w ubrankach z Dernas.
Y: Może wiecie co za pułapki zastawiali? Miały coś wspólnego z ogniem.
A: Poobserwujemy, damy znać.
G: Apropos nieumarłych. Słyszałem, że wysłali nieumarłych w Waszą stronę, gdzie oni są?
W: Zwialiśmy. Nie chcieliśmy ryzykować przedwczesnego rozpoczęcia starć.
W: Giemko, czy dalej kontaktować się z Świecą w sprawach taktycznych.
G: Ta, logistyka do Świecy. W sprawach magii do mnie.
G: Dzisiaj narada wojenna, nowi sojusznicy. Przyjdzie posłaniec. Weźcie Trey i Eleth.
Wilhelm dzięki kontaktowi z lasem czuje się w tym lesie podobnie jak w Gaju Rozkwitu - jakby w las weszło nowe życie.
Idziemy do Trey i Eleth.
Y: Trey, sparing, dwa smoki kontra jeden smok?
Trey: Dobry pomysł.
--- Przed naradą czy po naradzie?
W: Eleth, bo ja poczułem, czy też poczułaś?
E: Nie czułam, za dużo tu hałasów.
W: Zapraszamy na naradę.
E: Dzięki.
Idziemy do Świecy z prośbą o zgodę na sparing. Mówi, że poza obozem i weźcie ze sobą Laskę.
Sparing wygrywa Trey i to nawet nie jest blisko. Pamiętać o mental resistance - że inne smoki. Breath weapon wtedy kijowo działa.
Wilhelm cos wyczuwa. Z daleka widać białego jelenia w koronie, niedźwiedzia i borsuka. Wilhelm podchodzi do borsuka.
B: Jako iż las połączył się ponownie z naturą, przybyliśmy Was wesprzeć.
W: Witojcie, jak Drunemeton?
B: W lesie czujemy się bezpieczniej, będziemy ubezpieczać tyły.
W: Opowiadamy o aktualnej sytuacji.
B: Niech las rośnie, widzimy się na polu bitwy (sprzeczność?)
Borsuk łączy się z roślinnością. Niedźwiedź i jeleń odbiegają w głąb lasu, a za nimi biegnie mnóstwo leszych.
Wracamy. Skip do wieczora.
Przychodzi posłaniec i woła na naradę. Są tam wszyscy, oprócz jednego z mniejszych czarodzei z Dernas. Porozstawiali się frakcjami.