Dominika: ja nie pamiętam czy Wanda jest za Hochlandem czy Middenlandem, ale wiem że ma ekstremalne emocje!
Synu: Wanda TRIGGER WARNING! Wanda to wioskowy lewak!
Synu: Volker salutuje... (nie wiem czy tak czy tak)
Dominika dokładnie w tym samym momencie co Synu:
Von Hippler!
Volker: To Aldo gdzie służyłeś?
Aldo: ... U zielonych...
Volker: Aaaaaa....
JASZCZOOOMP!
Ogólnie śmianie się z Karasi.
Landolf, flisak z Trynki, mówiąc o Krekot wspomniał, że jest tam dużo karasi, bo płytko i rzeka dużo gówna z Laer nanosi.
No i się zaczęło. Wanda od razu, że Middenland to land gówna i karasi.
O Elma Baader: "namaluj mnie jak walę wiadro"
Podczas dostania się do obozu Baltazar von Hippler i spotkania go w samych pantalonach: "Zaiste ambaras"
Wanda i Henrietta spędziły całe popołudnie, w deszczu, łapiąc rybitwę i szczura dla Król Szpak na przesłuchanie. Były zmęczone, przemęczone i po walce o śniętą rybitwę ze szczurami. Zmoczone wracają do gospody w Zütz i zastają tam Volkera i Aldo pijanych, najedzonych i przy kominku. (dzień wcześniej Henrietta sprzedała Wandę do pracy w kuchni aby było taniej za nocleg).
Aldo, bardzo troskliwym głosem: "Wandaa, ja się o ciebie strasznie martwiłem.... no i jeszcze jutro musisz pozmywać..."