„Niewidzialna czerwona nić łączy tych, których
przeznaczeniem było się spotkać, niezależnie od czasu, miejsca czy
okoliczności.
Ta nić może się rozciągać lub splątać, ale nigdy się nie przerwie.”
/przysłowie chińskie/
TL;DR
- Babcia
zmarła, Dawid opiekował się nią przez dłuższy czas w ramach jej
postępującej choroby neurologiczno-psychicznej;
- Poszedł na
terapię, ogarnął się emocjonalnie, ale też nauczył lepiej kłamać i
manipulować;
- Studia
indywidualne, międzyobszarowe z zakresu historyczno-kulturoznawczego z
elementami historii Żydów.
- Dawid
wykorzystał Przeznaczenie, by wygrać kilka opłacalnych konkursów/loterii.
- Wzloty-upadki
relacja z Jankiem, przyjaźń z Tadkiem, zdystansowana, ale sympatyczna
relacja do Niny;
- Dawid ma
stary samochód po dziadku, zdał prawo jazdy za drugim razem. Ponadto, ma
spore środki (3 Zasoby) w aktywach.
Dawid Lange stracił rodziców i swoje zwyczajne życie. Zamieszkał z dziadkami, swoimi opiekunami prawnymi i Przebudził się w czerwcu 2003 roku w Gimnazjum nr 3, zapewne w związku z wpływem Chimery. Jego narastająca depresja objawiała się zarówno marazmem, jak i trudno kontrolowaną agresją. Początkowo, Magia nie rozwiązywała żadnych problemów, na których mu zależało, pomagając w rzeczach, które były mu obce i na których słabo mu zależało. Duchów rodziców nie było blisko niego na tym świecie, co w jego głowie znaczyło, że Ci porzucili go.
A potem wiele rzeczy się zmieniło. A właściwie, świat pozostał taki, jakim jest, ale Dawid - po jednej z kłótni z Jankiem Rybickim (nie odzywali się potem do siebie przez dobry rok) - spojrzał nieco inaczej na świat. Jak to zwykle w życiu bywa, kiedy coś się wali - to wali się wszystko. Zdenerwowany starł się jeszcze tego wieczora z dziadkami, którym nie podobało się, że w ramach buntu młodzieńczego Dawid stawał się coraz bardziej opryskliwy i nieskory do jakiegokolwiek otwarcia się przed nimi. Babcia Dawida, której pozostało według niego jeszcze nieco czasu, chcąc szybko zatrzymać go na schodach, gdy ten zmierzał do swojego pokoju, zachwiała się i spadła ze schodów - zwracając się do Dawida imieniem jego ojca, a swojego syna. Nie zmarła, ale późniejsza dokładna diagnostyka neurologiczna wykazała, że nie był to udar, a szybko postępujące otępienie. Babcia po pobycie w szpitalu wróciła do domu i gasła w oczach, z każdym dniem zapadając się coraz bardziej. Początkowo była zaradna, zwłaszcza rankami, kiedy siadała i wyszywała różne ładne rzeczy, ale z każdym dniem czas, kiedy była sobą, skracał się, a wchodziły różne automatyzmy, wielokrotne powtarzanie się, neurotyczne zachowania i zaniki pamięci. Dziadek robił co mógł, ale szybko przerosło to jego możliwości, pojawił się alkohol i wczesne chodzenie spać, zamykanie się w pokoju.
Dawid spędzał z babcią, Jolantą, sporo czasu, ciesząc się jednocześnie na różne chwile, kiedy mógł wyrwać się na zewnątrz i zaczerpnąć tchu poza coraz ciaśniejszym domem.
Odkrył, że poranki to jego ulubiona pora dnia - wstawał o 6tej i przed szkołą szykował wspólnie z babcią jedzenie na cały dzień, a potem siadał i zamyślony bawił się wraz z nią w podstawy wyszywania. Odkrył także, że coraz naturalniej przewiduje jej zachowania, automatyzmy, oczekiwania i nieskomplikowane myśli. Zaczął splatać sytuacje tak, by ułatwiać jej życie i coraz krótszy czas, który jej pozostał.(Zamiana Arkana Śmierci na Umysł)
Im bardziej jednak dojrzewał, opiekując się nią oraz dziadkiem, tym bardziej okazywało się jednak, że męczyły go kontakty z innymi - nieprzewidywalność, różne zależności społeczne i ogrom emocji i celów, jakie kierowały ludźmi. Im więcej, tym gorzej. Przez to, o ile lubił czytać i odkrywać różne rzeczy w związku ze swoją edukacją, coraz gorzej się uczył, nie mogąc się skupić na lekcjach.
Babcia zmarła w 2007, rankiem 13-ego października w swoim fotelu w trakcie pracy szydełkowej (Artefakt Śmierć 1), która została jej jeszcze w dłoni. Rozluźniona na twarzy, lekko uśmiechnięta została pochowana w rodzinnym grobowcu, nie obok swego syna i synowej.
"Nawet to, co najbardziej przypadkowe,
jest w ostatecznym rachunku
koniecznością."
Demokryt z Abdery
Nie przyznając się przed Grabowskim, ale nie
ukrywając tego przed Tadkiem i Niną, Dawid poszedł na terapię - zauważając, że
ma z sobą problem. Emocje, które wcześniej kumulował w sobie, wybuchały w
bezsensownych momentach, a kiedy indziej były płaskie i nieistniejące. Biorąc
pod uwagę natłoki głosów, które zdarzyły mu się w miejscach zatłoczonych, sam
zaczął podejrzewać schizofrenię. Porozmawiał o tym z dziadkiem, który nie
zdawał się zbyt zainteresowany sytuacją, ale chyba jednocześnie zadowolony, że
Dawid nie szukał pomocy u niego, a ten samodzielnie wybrał terapeutę po kilku
nieudanych relacjach z wcześniejszymi.
Chłopak
nigdy się nie zakochał i nigdy nie przyznał się do swojej zazdrości wobec
Janka. Kiedy wreszcie spotkali się na nauce u Grabowskiego - po ponad roku nie
odzywania się, Dawid po prostu udał, że nic się nie stało, a sprawa jest
niebyła. Terapia pomogła mu lepiej nad sobą panować i poznać mechanizmy, które
nim rządzą. Ale też pomogła mu zrozumieć, czego mu brakuje i czego nie chce. A
najbardziej, czego nie wie. Dawid - wbrew temu, co myślał jako 13latek - by nie
dopuścić do tego, co wydarzyło się w jednej wersji przyszłości (jego samobójcza
śmierć), nie miał pomysłu, jak wypełnić swoje życie, jak zaplanować przyszłość.
Myślał o studiach medycznych lub psychologicznych, ale nie mógł się zdecydować
na taki krok. Maturę napisał dobrze i zdecydował się na studia indywidualne,
międzyobszarowe historyczno-kulturoznawcze z elementami historii Żydów na
Uniwersytecie Łódzkim. Niewątpliwie udział w dojrzewaniu Dawida miał także
Tadek, z którym Dawid bardziej się zaprzyjaźnił - szanując jego balansowanie
teoretyzowania - potrafili przegadać niejedną noc - jak i pragmatyzm, którym
się kierował. Wspólne zgłębianie Pierwszej Arkany pod okiem Grabowskiego zapewne
również miało w tym swój udział. Zaczęli snuć plany na wspólny biznes [Wspólna
Fasada], który zaczną niebawem.
Na
studiach Dawid poznał starszego o dwa lata
Marcela - studenta archeologii. Spokojnego, dobrze wychowanego,
aspirującego do znacznie większej przebojowości (Pozer), niż jest w stanie z
siebie dać, który stara się wyciągać Dawida bardziej do ludzi i zachęca do
uprawiania sportu (Wysoki tenisista), starając się nabrać odwagi, zbliżyć do
chłopaka i przełamać kolejne granice. (Prawdopodobnie jest niewyoutowanym
gejem/biseksualistą lub ma jakiś inny, tajemniczy cel). Dawid bardzo lubi jego
poczucie humoru i docenia uwagę, jaką chłopak mu poświęca, ale czasem czuje się
trochę zażenowany, zwłaszcza, kiedy Marcel stara się wychodzić na bardziej ‘cwaniakowego
macho’, konfabulując przed znajomymi i przechwalając się.
Nie przyznając się przed Grabowskim, ale nie
ukrywając tego przed Tadkiem i Niną, Dawid poszedł na terapię - zauważając, że
ma z sobą problem. Emocje, które wcześniej kumulował w sobie, wybuchały w
bezsensownych momentach, a kiedy indziej były płaskie i nieistniejące. Biorąc
pod uwagę natłoki głosów, które zdarzyły mu się w miejscach zatłoczonych, sam
zaczął podejrzewać schizofrenię. Porozmawiał o tym z dziadkiem, który nie
zdawał się zbyt zainteresowany sytuacją, ale chyba jednocześnie zadowolony, że
Dawid nie szukał pomocy u niego, a ten samodzielnie wybrał terapeutę po kilku
nieudanych relacjach z wcześniejszymi.
Chłopak
nigdy się nie zakochał i nigdy nie przyznał się do swojej zazdrości wobec
Janka. Kiedy wreszcie spotkali się na nauce u Grabowskiego - po ponad roku nie
odzywania się, Dawid po prostu udał, że nic się nie stało, a sprawa jest
niebyła. Terapia pomogła mu lepiej nad sobą panować i poznać mechanizmy, które
nim rządzą. Ale też pomogła mu zrozumieć, czego mu brakuje i czego nie chce. A
najbardziej, czego nie wie. Dawid - wbrew temu, co myślał jako 13latek - by nie
dopuścić do tego, co wydarzyło się w jednej wersji przyszłości (jego samobójcza
śmierć), nie miał pomysłu, jak wypełnić swoje życie, jak zaplanować przyszłość.
Myślał o studiach medycznych lub psychologicznych, ale nie mógł się zdecydować
na taki krok. Maturę napisał dobrze i zdecydował się na studia indywidualne,
międzyobszarowe historyczno-kulturoznawcze z elementami historii Żydów na
Uniwersytecie Łódzkim. Niewątpliwie udział w dojrzewaniu Dawida miał także
Tadek, z którym Dawid bardziej się zaprzyjaźnił - szanując jego balansowanie
teoretyzowania - potrafili przegadać niejedną noc - jak i pragmatyzm, którym
się kierował. Wspólne zgłębianie Pierwszej Arkany pod okiem Grabowskiego zapewne
również miało w tym swój udział. Zaczęli snuć plany na wspólny biznes [Wspólna
Fasada], który zaczną niebawem.
Na
studiach Dawid poznał starszego o dwa lata
Marcela - studenta archeologii. Spokojnego, dobrze wychowanego,
aspirującego do znacznie większej przebojowości (Pozer), niż jest w stanie z
siebie dać, który stara się wyciągać Dawida bardziej do ludzi i zachęca do
uprawiania sportu (Wysoki tenisista), starając się nabrać odwagi, zbliżyć do
chłopaka i przełamać kolejne granice. (Prawdopodobnie jest niewyoutowanym
gejem/biseksualistą lub ma jakiś inny, tajemniczy cel). Dawid bardzo lubi jego
poczucie humoru i docenia uwagę, jaką chłopak mu poświęca, ale czasem czuje się
trochę zażenowany, zwłaszcza, kiedy Marcel stara się wychodzić na bardziej ‘cwaniakowego
macho’, konfabulując przed znajomymi i przechwalając się.
Word count: 1,345