Pustynny kobold, który podążał tropem Drużyny po tym, jak grupa pokonała drake'a w Oaza Baku. Obrał sobie Onara na cel swoich modłów i od tego czasu nie opuszczał go ani na krok. Towarzyszy mu wilk Kąsacz (Kamil) i nietoperz Chłeptacz, z którymi Kłapacz wydaje się mieć bliską koneksję. Kłapacz zna się na medycynie i magii natury.

Po śmierci Onara, Nora zajęła jego miejsce.

Kłapacz powrócił do grupy, twierdząc że wyzbył się chęci do wielbienia Nory. Wydaje się, że zaszła w nim jakaś zmiana.

Okazuje się, że Kłapacz urodził się jako dhampir, kiedy jego matka została ugryziona.

Po wielu traumatycznych przeżyciach Kłapacz zdecydował, że potrzebuje trochę odpoczynku, skupiając się na swoim innym talencie: nawigacji. 

 

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Retrospekcje Kłapacza

  • Harmonia: Matka Kłapacza pokazuje rysunki na ścianach jaskini.
    - Niebieski to kolor pustynnych. Czasem starsi widywali czerwone, ogniste. Dalej na południu, w dżunglach, bywają czarne i zielone. Pamiętaj, że choć płynie w naszych żyłach coś z ich krwi, jesteśmy i zawsze będziemy słabsi. Smoki i inne drakoniczne pomioty, nawet nasi kuzyni drakkanie, będą dominować nad koboldami. Nie ma w tym nic złego, jeśli można ocalić skórę. Nie musimy się narażać, ale nie trzeba też bać się śmierci. To zaszczyt zostać zjedzonym przez tak potężną istotę.
    Kłapacz wskazuje na pomarańczowo-żółte, nieco rdzawe malowidło. Matka Kłapacza uśmiechnęła się lekko.
    - Kiedy byłam w Twoim wieku, łowcy przybiegli do osady i nakazali składowanie darów. Zbliżał się nowy smok i trzeba go było udobruchać, albo chociaż się schować. Ale stało się coś dziwnego. Metaliczny smok przyleciał i przedstawił się, traktując nas jak równych. Węszyliśmy podstęp, ale nic się nie wydarzyło. Przedstawił się jako Thandeburne i pytał nas o różne rzeczy - zwyczaje, polowania, nasze imiona. Spędził u nas 3 dni, a ostatniego dnia na naszych oczach zamienił się w inną istotę - zapamiętaj to miano, bo jest ich wszędzie pełno poza pustynią: człowiek. Wiedzieliśmy, że smoki znają potężną magię, ale to było coś nowego. Zanim odszedł, zadał nam ostatnie pytanie: czy wiemy czym jest harmonia? Ale nie wiedzieliśmy, o co mu chodzi.
    Kłapacz wpatruje się w rysunek metalicznego smoka.
  • Ludzie: trzy koboldy czołgają się do skarpy, cali w piasku. Kobold o zielonej barwie skinął ręką na kolumnę pieszych, wozów i koni.
    - Normalnie tu nie przychodzimy, bo to zbyt uczęszczana droga, ale musisz wiedzieć, że istnieje, Kłapaczu.
    - Kto to? - spytał niebieski kobold, patrząc na współplemieńca o imieniu Kaktus. Wśród pieszych było pełno wysokich humanoidów o ciemnej skórze.
    - Ludzie. Wszędzie ich pełno. Tylko czekać, aż wejdą na pustynię.
    Kłapacz zobaczył klatkę pełną zwierząt futerkowych, inną z hienami i jeszcze inną z wielkim robakiem. Poczuł coś dziwnego, widząc te potężne stworzenia za kratami, złapane przez grupę ludzi, którzy nawet nie posiadają ostrych zębów i szponów do obrony. Podniósł się, chwytając włócznię, ale drugi kobold o brązowej barwie, zwany Kamulcem, powstrzymał go.
    - Co robisz, durniu? Chcesz, żeby nas zobaczyli? Chcesz dołączyć do zwierząt?
    Kawałek skały odpadł i potoczył się, wywołując chmurę pyłu. Dwójka strażników spojrzała na siebie i zaczęła kierować się w stronę skarpy. Koboldy zasypały się piaskiem, ale Kłapacz dostrzegł, że Kamulcowi wystaje kawałek ogona. Było jednak za późno - w ruch poszły włócznie i sztylety. Kaktus i Kłapacz leżeli pod piaskiem jeszcze pół godziny, czekając aż ludzie przestaną torturować ciało małego kobolda. Później...
    - Naraziłeś całą swoją grupę. Dlaczego? - zapytała stara samica koboldów, Czarna. Jedna z przewodników plemienia.
    - Te zwierzęta mogły się nam przydać! Mogliśmy je udomowić i brać do walki! 
    Czarna pokręciła głową.
    - Nie polujemy na hieny. Nosorożce zostawiamy w spokoju, nie ganiamy za antylopami, a lwów unikamy jak ognia. Te bestie pożarły by Cię po otwarciu klatek. Przetrwaliśmy tak długo, bo jesteśmy ostrożni. Wiemy, kiedy uciec, kiedy walczyć, a kiedy się poddać. Musisz się tego nauczyć, dlatego spędzisz 3 doby w Głodowej Jaskini.
  •  

Type
PC

Races
Kobold

Gender
M