1. Characters

Gracz - Kobe

Bóg Krwii - Prorok Pana Krwii - Heavy-metalowa Hiena

Kobe

01a003c9-70b7-7242-8889-f2f2b29cd2e8.png"Jestem bogiem, jak chwiałbyś zabić boga, co za urocza i słodka naiwność..."

Gdy ktoś wspomina o kapłanach, obrzędach oraz reprezentantach kościoła zapewne wyobrażą sobie człowieka głębokiej wiary ubranego w rytualną szatę swego boga, niosącego jego przedmioty kultu i stojącego na samym szczycie ołtarza przemawiając do tłumu wyznawców. 
Kobe w żaden sposób nie pasuje do powyższego opisu, z wyglądu przypomina bardziej muzyka kapeli industrialnego rocka który większość życia spędził na niekończącym się tournée po większości znanych używek. Prawda jest taka, że chorowity wygląd Kobe wychodzi z urodzenia się i spędzania czasu w okolicach reaktorów Arki, ale ludzie lubią zakładać najgorsze o tych którzy wyglądają inaczej.
Rodzice Kobe byli technikami i oddanymi wyznawcami Kościoła Czerwonego Przymierza, chociaż nawet to nie uratowało ich przed skutkami chorób wynikających ze zbyt długiej ekspozycji na światło reaktorów. Kobe stał się sierotą w młodym wieku, ale kapłani Ug-Qualtotha szybko odkryli jego psioniczny talent.
Z czasem stał się niejaką "gwiazdą" kościoła, niektórzy plotkują nawet, że jest w stanie rozmawiać z prastarym bóstwem, chociaż sceptycy zwyczajnie określają to jako pokłosie wypranego mózgu, bliskości reaktora i bycia psionikiem. Zwyczajne, kliniczne szaleństwo.
Dlaczego jednak ktoś tak arogancji, pewny siebie i bezczelny miałby się interesować wami i waszym nurkowaniem. Otóż Kobe profesjonalnie zajmuje się "łowieniem" członków kościoła którzy łamią przykazania Ug-Qualtotha (lub innych kościołów jeżeli tak chce jego ojciec) i wykorzystują nadaną im moc do czynienia zła, niszcząc tym samym dobre imię jego "ojca". Podobno otrzymuje informacje o nich w wizjach które potem inwestygacje by ostatecznie wydać wyrok, jak sędzia, obrońca, prokurator i egzekutor w jednym. Poszukiwani często szukają schronienia na niższych pokładach.
Przez większość życia Kobe był wychwalany przez członków kościoła, nic więc dziwnego, że spogląda na innych z wyższością i arogancją, w końcu jest od nich lepszy, jego ciało jest ciałem splicera, jego dusza jest duszą psiona a w jego umyśle odzywa się boska istota. Kto mógłby nie uważać, że zwyczajnie urodził się lepszy?
Jeżeli jednak dacie rade znieść ego wielkości arki oraz bezczelną mowę to natraficie na kogoś kto ostatecznie chce zostać artystą, grać, pisać i tworzyć coś "pozytywnego" dla świata Arki.
Obecnie do grupy dostał się z Vei, ekspertką od ciężkich maszyn, mechaniki oraz zdolną panią implantolog. Ba, był na tyle miły, że wykorzystał trochę funduszy kościoła by postawić jej niewielką klinikę na uboczu The Pit, w zamkniętej społeczności "Piekielnego Raju". 
Kobe uważa, że nie musicie go lubić, musicie go tylko słuchać i potakiwać.