John Johnson (aka dżon dżon), dziadek żyjący w Hope Town który zarabia na życie prowadzeniem garkuchni, naprawami sprzętu wszelakiego i prowadzeniem sklepu "Dopre Dopre?". Z lubością zasypuje swoich klientów buddystycznymi i taoistycznymi pierdołami i historiami niczym z dalekiego wschodu. Przez swój wiek zdaje się znać dosłownie na wszystkim, od oprawiania braminów, hakowania, poprzez tajemniczą sztukę uwodzenia ma pilotowaniu starych samolotów skończywszy, jednakże najzabawniejsze jest to, że dziadek nie mówi płynnie po angielsku co wcale nie przeszkadza mu w orżnięciu Cię na kapslę jeśli nie znasz się na handlu! "Ajajaj! Gadło sobie podżynać tym interesem, tak tak! Ty puścić mnie z torbami!" bądź "Tak! Wytrawny handlacz, mieć żyłka, ale nie na ryby, taka ze sportu! Chcieć żyłka na ryby? Nie ma problema!" Mimo naprawdę swojego krętackiego podejścia do interesu jedno staremu trzeba przyznać, naprawdę rewelacyjnie gotuje.
Charakter: Dziadzio jest już stary ale ma bardzo pogodne i rozrywkowe usposobienie, lubi się napić, chętnie w coś zagra, jak się napije to całkiem przyjemnie się słucha jego opowieści o różnych religiach i dalekim wschodzie
Mechanik, Kucharz, Handlarz? Wierzyć się nie chce, że kawaler! Dżon Dżon ugotuje co chcesz, naprawi co chcesz i wciśnie Ci niedziałającą pralkę typu frania i jeszcze mu za to podziękujesz! Stary chiński handlarz, tak tak!
Wygląd: Wiekowy chińczyk, siwe przydługawe włosy, broda i wąsy i sporo zmarszczek. Stare wyświechtane ubranie, połatane w wielu miejscach - bo póki działa nie potrzeba nowego! Drewniane chodaki i poplamiony fartuch którego używa zarówno w kuchni jak i gdy naprawia rzeczy sprawiają, że wygląda naprawdę dziwacznie. Wisienką na torcie jest słomkowy spiczasty kapelusz typowego chińskiego rolnika.