1. Characters

Chayton

Sokół

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Sokół

"Nie każde zagrożenie przychodzi z ostrzeżeniem."

                                                                                                                                                                                                                             Szef plemienia, okolice Hope Town


O Chaytonie chodzą różne pogłoski. Nie spędza on bowiem całego swego czasu w Hope Town, a odwiedza je. Nie można powiedzieć by robił to z przymusu. Lubi okoliczną społeczność, pomimo iż są to ignoranci zamknięci na duchy przodków i zwierząt. No poza Kościołem Sobeka. Zadaniem jednak Chaytona, jest głównie pomoc myśliwym z Hope Town oraz wsparcie znajomością terenów. 

Historia

Trzeba by zacząć od tego iż Chayton nie zna swoich prawdziwych rodziców, choć o tym ni wie. W bardzo młodym wieku, czego nie pamiętam - przyprowadzono go do jednego z plemion w okolicach rozrastającego się dopiero Hope Town, gdy dopiero rozpoczynano pogłoski na temat nietypowego stworzenia zamieszkującego te okolice. A mianowicie kim później okazał się Gato. Przez większość dzieciństwa nie miał zbytnio styczności z mieszkańcami. Wtedy jeszcze ludzie oraz plemienia nie posiadali żadnych sojuszy, a byli tylko obserwowani, co zrobią dalej. 

Po kilku latach, do Hope Town trafiła delegacja plemienna, oferująca sojusz i porozumienie stron. W której już nastoletni Chayton, brał udział. Oraz wtedy też zostały wytyczone granice terenów wpływów miasteczka i plemion.

Większość życia spędził na szkoleniu się w polowaniach, nawigowaniu oraz znajomości terenów. Jak dla większości, wewnątrz plemienia zostanie łowcą, było wielki zaszczytem. Którego i on chciał dostąpić. Zaś dzięki błogosławieństu od bogów, sprawdzał się w tym doskonale. Posiadając bardziej wyostrzone zmysły od innych i refleks. 

Spędzał jednak też czas z białymi twarzami z Hope Town, w których uczył się ich języka by się lepiej porozumiewać, brał udział w polowaniach też z nimi. Dzięki czemu też nauczył się posługiwać bronią palną. 

A w swej wiosce, douczał się też o rytuałach oraz przodkach. Słuchał opowieści, które opowiadano na uroczystych ogniskach i tańcach.

Lata mijały, zaś więzi między oboma ludami się zacieśniały dzięki wspólnej obronie oraz innemu wsparciu. Zaś Chayton, przez spędzanie tyle czasu w mieście, stał się jednym z najczęściej wysyłanym wraz z przyuczaną do roli szamanki plemienia Kod'ą jako ochroniarz. Ona zaś prowadziła rozmowy między społecznościami.