Książę miał trzech synów: Ricarda (ur. 1506 r.), Bianca (ur. 1509 r.) i Maneria (ur. 1515 r.). Wszyscy synowie zginęli rok po śmierci swego ojca.
Roberto
de Silvestrini (1486-1545) - portret Księcia Roberto Ostatniego wisi w
niemal każdym dworze i pałacu w Selvistrii, gdyż trudno spotkać
szlachcica lub nawet mieszczanina, który by nie podziwiał i nie czcił
pamięci tego świetnego władcy.
W istocie książę Silvestrini był
wyjątkową osobą, uosabiającą odwagę, mądrość, troskę o poddanych,
rozsądek i zdolność zjednywania sobie ludzi, która w połączeniu z
umiejętnością dochodzenia do kompromisów pozwoliła mu przez pół życia,
gdy trwały jego żądy, uniknąć przyłączenia się do wojny domowej i
jednocześnie powstrzymywać oba stronnictwa przed przysłaniem ekspedycji
karnej na jego ziemie.
To książę Roberto wybudował pierwszy,
nowoczesny fort bastionowy w Selvistrii, a także zaoferował zachęty do
osadnictwa dla uciekinierów z toczonej wojną domową Ragady.
Niektórzy twierdzą
też, że książę Roberto powstrzymał też swymi dyplomatycznymi kanałami
interwencję zbrojną szykowaną w Vermerze, ale to chyba przesada i
zwyczajne konfabulacje jego najgorliwszych miłośników. Czasem wydaje
się, że lada chwila ktoś ogłosi zamordowanego księcia
świętym-męczennikiem i urodzi się w Selvistrii droga sekta religijna.
------
Oczywiście ze zmarłymi osobami nie może wykupować więzi nikt z Was, kto nie jest czarnoksiężnikiem.
------
Nikt, kto jest zadeklarowanym rojalistą albo zadeklarowanym narodowcem, nie może wykupić z księciem więzi na więcej, niż 3.
------
Krążą plotki, że nieliczni, męscy potomkowie księcia nadal żyją i do tego przebywają gdzieś w Ragadzie.
------
Ich
odnalezienie i próba osadzenia na pustym tronie książęcym może być
jednak problematyczna. Tron książecy spłonął trzydzieści lat temu wraz z
przepieknym pałacem rodowym Silvestrinich, a ocalałe z walk o włądzę
majątki i włości po ich rodzie zostały rozgrabione i podzielone przez
szlachtę. Co trzeci ród ma w swych włościach wioskę, lub chociaż kilka
łanów pastwisk czy lasów, które kiedyś należały do księcia albo jego
krewniaków. Można więc sobie wyobrazić, że nie spodoba im się żądanie
zwrotu tych ziem.