Pablo
Guilermo (ur. 1530) - arcybogaty kupiec Corraprara ma wielu wrogów
wśród szlachty, ale największą zawiścią darzygo inny mieszczanin z
Veruggi - Mistrz Cechu Kamieniarzy, Pablo Guilermo.
Cech kamieniarski
zapewnia pracę i źródło utrzymania znacznej części mieszkańców miasta, a
do tego jest głównym wykonawcą przy budowie nowej katedry. Mimo to
współpraca między kamieniarzami a biskupem Foscarinim nie układa się
wcale gładko, gdyż sam Mistrz Cechu opowiadał się zdecydowanie za budową
nowoczesnych fortyfikacji u podnóża miejskiego wzgórza, zamiast
wznoszeniem katedry. Jednak pieniądze od biskupa nie śmierdzą i
kamieniarze pracują dziś przy wznoszeniu podpór i ścian katedry na
szczycie wzgórza, zamiast konstruować bastiony i raweliny u jego posad.
Wracając
do wrogości Pabla do kupca Corraprary - jest ona wynikiem przegranej
walki o zamówienia od hrabiego Firezze odnawiającego fortecę.
Kamieniarze z Veruggi nie byli w stanie konkurować z bandą najemnych
partaczy pracujących za pół-darmo, których sprowadził z Vermeru
Corraprara. Mimo wielokrotnego skarżenia sie do Rady Miejskiej i samego
burmistrza, nie udało im się przegonić z Selvistrii vermerskich
konkurentów, gdyż za Corraprarą stanął murem hrabia Firezze stawiając
biednego Bastioana Albergottiego między młotem a kowadłem.
Ostatecznie
skończyło się więc na tym, że kamieniarze z Veruggi od czasu do czasu
wdają się w bójki z przybyszami z Vermeru spuszczając im manto. Niekiedy
jednak w obronie swych krajan stają vermerscy najemnicy Ristermana i
wtedy to miejscowym się obrywa. Pókli co, w większości, poza pojedynczym
przypadkiem śmiertelnego pchnięcia nożem, awantury te ograniczają się
do siniaków, podbitych oczu i rozkwaszonych nosów. Nie wiadomo jednak,
co będzie dalej.
Kupiec Corraprara nie jest jedynym przeciwnikiem
Pabla. Odkąd Vincent d'Scoria zadźgał w pojedynku jego włąsnego syna -
Ricco - Mistrz Cechu nienawidzi też gorąco Scoriów i poprzysiągł, że
doprowadzi do postawienia mordercy przed sądem, a jeśli to nie będzie
możliwe, to osobiście zadźga go kamieniarskim dłutem - jak na
Ragadańczyka przystało! Najwyraźniej zresztą Scoriowie uwierzyli w te
groźby, gdyż od tamtego nieszczęsnego wydarzenia nie pojawiają się w
Veruggi.
Pablo jest poza tym oczywiście wielce szanowanym obywatelem,
o którego względy zabiegają niemal wszyscy w mieście, a i liczna
szlachta dba o dobre relacje z nim, gdyż tylko jego kamieniarze mogą
należycie wykonać detale architektoniczne w ich rezydencjach i willach!
------
Każdy,
kto zatrudni czeladników z jego Cechu do prac przy
renowacji/budowie/rozbudowie swych posiadłości za kwotę przynajmniej 50
kordinów miesięcznie (cena ta obejmuje też budulec), otrzyma więzi z
Pablem na 1