Baron Vanzina to małomówny, przedwcześnie posiwiały amator wina i polowań po pijaku. Mówi się, że baron Leonello jest symbolem upadku swojego rodu. Trafiła mu się za to całkiem urodziwa, młoda żona, która stara się doglądać majątków baronii gdy jej mąż dogorywa po nocnych pijatykach albo odsypia długie, męczące, oczywiście suto zakrapiane łowy.

----

Wasal hrabiego Castiliogne

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Czarna rozpacz

Problemy z piciem barona zaczęły się przed czterema laty, gdy w trakcie jednego z polowań, jego ukochana, pierwsza żona, Agnessia de la Visentini także biorąca w nim udział, została nieoczekiwanie zaatakowana przez osaczonego niedźwiedzia i po kilku dniach cierpień zmarła od odniesionych ran. Rozszalałuy wówczas z wściekłości i rozpaczy baron niemal nie wytrzebił całej zwierzyny w swym lesie łowieckim, pod którym zresztą nakazał w amoku podłożyć nawet ogień. Tylko cud w postaci ulewnych deszczy, które przerwały nagle upalne, suche lato, ocalił jego ziemie przed katastrofalnymi pożarami. Gdy plan spalenia lasu nie powiódł się, Leonello urządził największą nagonkę w historii Księstwa, zatrudniając naganiaczy ze wszystkich, okolicznych baronii i zaprosił wszystkich, znanych sobie szlachciców, aby razem z nim wzięli udział w obławie na tego przeklętego niedźwiedzia, który zabił jego żonę. Choć wszyscy byli przerażeni obłędem barona, ten zdołał dopiąć swego, gdyż czwartego dnia obławy udało mu się wywabić bestię z jej kryjówki w głuszy i własnoręcznie zabić włócznią. Mało brakowało, aby i Leonello zmarł potem od ran, gdyż niedźwiedź wcale nie chciał umrzeć i walczył o życie! Jednak baron wylizał się z ran w przeciwieństwie do swej żony, co, jak sam mawia "jest jego największą tragedią, bo w przeciwnym razie już by do niej dołączył i nie musiał czekać".

Nie będe pod tym spała!

Baron Vanzina sypia przykrywając się wielką, cuchnąca skórą jednego feralnego niedźwiedzia, który zamordował jego pierwszą żonę, a jego obecna małżonka odmawia spoczywania u jego boku pod takim okryciem.

Zginął broniąc dobrego imienia byłej żony

8 marca 1576 roku baron Orlando spotkał barona Leonella na leśnej polanie w jego lesie łowieckim, gdzie gospodarz prowadził polowanie na łosia. Baronowie pokłócili się o opieszałośc i nieposłuszeństwo Leonallo, a następnie Orlando sprowokował łowczego obrażając paskudnie jego zabitą tragicznie żonę, przez co Leonello najpierw próbował Orlanda pobić, a potem przyjął pojedynek na rapiery, w którym postradał życie.