Baron Renzo (ur. 1525) to obecnie dla wielu synonim upadku szlachectwa i zepsucia obyczajów. Sam baron natomiast mówi, że jest raczej reprezentantem zmian i nowej epoki, w której szlachcice będą musieli dostosować się do nowych warunków, w których nie wystarczy siedzieć bezczynnie i liczyć pieniędzy ze sprzedaży zboża zebranego przez poborców w posiadanych wioskach lub folwarkach. Zdaniem barona Renzo, szlachta będzie musiała nauczyć się aktywnie zarabiać pieniądze i pomnażać majątek, jeśli chce marzyc o zachowaniu swej pozycji społecznej i politycznej. Jeśli tego nie uczyni, ulegnie marginalizacji i zbiednieje, aby w pewnym momencie kompletnie odejść do lamusa historii. Baron oczywiście nie chce odejść do lamusa historii i dlatego właśnie stanął na czele prężnego konglomeratu przedsięwzięć gospodarczych sygnowanych herbem Gaudich. Rodzina zarabia pieniądze z dzierżaw ziemskich, wynajmu środków transportu i narzędzi rolnych, oraz... handlu i składowania towarów. Przed laty, po rajdzie markalian na Veruggię, gdy wojska narodowców zagrabiły też pobliskie miasto Salicenza, baron Renzo postanowił za bezcen skupić opustoszone magazyny kupieckie wraz z nędzną zawartością. Nie szło mu jednak o pozostałości ze splądrowanych towarów, tylko o same budynki. Położywszy na nich rękę, baron spokojnie czekał, a gdy po kilku latach Salicenza powróciła do życia i znów przecinający ja trakt zaczęli przemierzać liczni kupcy, składy zaczęły przynosić stały potok pieniędzy, który odtąd jedynie przybiera wciąż na sile.

Kanka is built by just the two of us. Support our quest and enjoy an ad-free experience for less than the cost of a fancy coffee. Become a member.

Wspólnik Corraprary

Przejęcie przez barona składów handlowych w Salicenzie było mistrzowskim ruchem. Jedna z osób, która nie może się obejść bez dostępu do tych magazynów, jest oczywiście kupiec Corraprara, który zmuszony został do nawiązania współpracy z baronem Renzo. Początkowo była to nieufna relacja, lecz z czasem kupiec i szlachcic przekonali się do siebie nawzajem, co zaowocowało zawiązaniem trwałego partnerstwa biznesowego. Obecnie młodszy syn barona, Etorre, jest oficjalnie wspólnikiem w Familii Corraprara, choć wszyscy dobrze wiedzą, że wykonuje on jedynie polecenia swego ojca.

Bogactwo

O majątku barona Gaudi krążą w Salicenzie niezliczone plotki, a niektóre z nich stały się wręcz legendami. Opowieści o złotych tapiceriach wyściełających nie tylko komnaty ale też piwnice i wychodek barona w jego pieknej willi miejskiej obiegły już wszystkie zaułki i pijalnie wina w mieście. Mówi się, że baron jada sztućcami zdobionymi brylantami i wyciera tyłek jedwabiem, a jego żona i córki kąpią się w kozim mleku i śpią na poduszkach wypchanych płatkami kwiatów. Złośliwi twierdzą, że słudzy barona wydają w mieście na jego potrzeby tyle pieniędzy, że sprzedawcy nie nadążają z ich liczeniem, a wzrost czynszów i cen mięsa w mieście wywołany jest liczba gości zapraszanych przez Gaudich na uczty i ilością mięsa zamawianych na te biesiady.

Skromny ubiór

Wbrew wspomnianym już plotkom o ogromnym bogactwie, sam baron Renzo nie jest nigdy widywany w nader bogatym odzieniu. Wręcz przeciwnie, jego strój jest zawsze godny człowieka jego urodzenia, ale nigdy nie onieśmiela innych przepychem. Uwage przyciąga być może jego nakrycie głowy w ulubionej, niebieskiej barwie, lecz choć niebieski barwnik jest istotnie drogi, nie można powiedzieć, aby był jakąś niespotykana ekstrawagancją. Sam baron powiedział kiedyś ponoć: "nie mogę pozwolić, aby jakaś banda obwiesiów skuszona wykarmieniem swych rodzin przez rok napadła mnie i obdarła z ubrań!".

Bankier Salicenzy

Za zgodą kupca Corraprary baron Gaudi oficjalnie udziela pożyczek w imieniu Familii na terenie miasta Salicenza. Rodzina Gaudi osobiście zajmuje się sprawdzaniem wiarygodności kredytobiorców i dostarcza złota oraz srebra w ilości niezbędnej do udzielania pożyczek. W zamian Corraprara dzieli zysk z oprocentowania po równo z baronem Renzo.