Gelazzo codziennie bierze udział w nabożeństwie. Choć z racji swej wstydliwej profesji musi trzymać się w kruchcie, to jednak cieszy się sympatia proboszczów i księża zawsze traktują go uprzejmie. Zgromadzeni w kruchcie razem z nim żebracy i włóczędzy za to trzymają się ostentacyjnie na odległość.
Gelazzo zamieszkuje w Veruggi i trudni się... czyszczeniem dołów kloacznych mieszczan i handlem nawozem, który sprzedaje sadownikom i rolnikom wokół miasta. Gelazzo zatrudnia czterech robotników, którzy objeżdżają uliczki miasta i wybierają zawartość wychodków, a potem wywożą go do miejsca nazywanego "Śmierdzielnia", gdzie nawóz jest suszony w słońcu, przebierany, sortowany i stamtąd rozwożony do nabywców. Mocz natomiast skupowany jest od bogatszych mieszczan i opróżniany wprost z ich nocników, aby następnie trafić do farbiarzy, ługowników, garbarzy i innych nabywców. W tym celu Gelazzo posiada specjalny beczkowóz.
Miano czyściciela kloak nie jest może zaszczytne, ale interes ten przynosi przyzwoite dochody pozwalające Gelazzu wykarmić i przyodziać swa rodzinę bez trudu, a ponadto nawet zaoszczędzić nieco pieniędzy deponowanych regularnie u kupca Corraprary.
Gelazzo oczywiście sam nie zajmuje się już od dawna szuflowaniem gówna, choć gdy zaczynał robić w tym interesie, miał tylko łopatę, wiadro i mały wózek. Te czasy szczęśliwie dawno ma już za sobą.