Strzelanie z łuku przez wielu uważane jest za głupia fanaberię przyszłej baronowej, ale młoda kobieta nie przejmuje się tym i trenuje regularnie - bywają okresy, gdy strzela codziennie, jeśli tylko pozwala na to pogoda. Co ciekawe, strzela nie tylko z ziemi, używając długiego łuku piechura, lecz także z konia, przy pomocy krótkiego, jeździeckiego łuku refleksyjnego. Ci, którzy mięli przyjemność oglądać jej strzeleckie popisy powtarzają, że jest bardzo dobrą łuczniczką.
Maria została młodo wydana za mąż za przyszłego barona Adovardo di Bologna. Ślub ten jest próbą zbudowania przez Bolognów sojuszu przeciwko ich wrogom, rodzinie Volpedo.
Aby utrzymać z Florivantimi dobre stosunki, przyszły baron zapewnił swej żonie dużą dozę swobody, pozwalając jej kontynuować swą osobliwą pasję, jaką jest strzelanie z łuku, również z siodła końskiego, oraz urządził dla niej luksusowe apartamenty w każdym spośród pięciu zameczków należących do swojej rodziny. W zamian żądał jedynie, że kobieta urodzi mu synów i będzie o nich dbała.
Jednak Maria przerosła oczekiwania swego małżonka, bowiem nie tylko dała mu potomstwo i objęła je troskliwą opieką, ale też udziela mu bystrych i sensownych rad dotyczących polityki wewnątrzrodzinnej i zewnętrznych relacji rodu Bologna. Co prawda jej sugestie mogą się wydać niektórym nieco zbyt przepełnione nieufnością i podejrzliwością, ale nie pozostają całkiem zignorowane.